a u nas... hmmm...cisza.Oststnia mega kupa w środe wieczorem, jak zwykle musztardowa o smrodliwym zapaszku.Tosia je normalnie, purta jak nie wiem, troche smrodliwie, lekko stęka ale nic nie wychodzi.Brzuszek ma raczej miękki.Stekała stekała wiec chcialam troche pomóc ale nic - poza tym, że przy okazji zmierzyłam temperature nic ani purtnięcie ani kupy.Juz sama nie wiem... No i temp miała 37,1.krótko po spaniu wiec mysle, ze to nic groźnego.Jak myslicie Ciotki?