• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Pielęgnacja i higiena naszych maluchów.

Cześć Mamusie!! A ja piszę w super nastroju, bo wczoraj Michałkowi zakiełkował ząbek!!!:-) Nagle sie zjawił jakby nigdy nic. to mnie utwierdziło, że warto cierpliwie czekac i nie słuchać gadania innych( mi wmawiano, że muszę przejść na mleko krowie-którego Michał nie toleruje-bo z modyfikowanego witaminy się nie wchłaniają ). Ale dam radę. Logopeda mi mówiłą, żeby dziecko dużo gryzło gryzaczki, a jak nie chce tak jak Michał, to mu dośc mocno masować dziąsełka. Ja po trzech dniach masażu mam efekt. Ale może to też zbieg okoliczności...:rofl2:pozdrawiam
 
reklama
Ja ze swoją 2,5 latką byłyśmy na pierwszej wizycie tydzień temu, dzisiaj druga. Dentysta 'normalny' dziecięcy, babka miła, przyjemna, z podejściem do dzieci, wytłumaczyła małej wszytko, dała wlać wody do kubeczka, pokazała wiertełka itp. Młoda był zaciekawiona, widziałam że borowanie (no niestety, dwie dziury do zaplombowania) ją nieco zdegustowała, ale była przejęta, że tylko się skrzywiła.
 
Moja córka pierwszy raz była u stomatologa po pierwszych urodzinach i chodzi regularnie co pół roku. Był moment, że nie chciała dać zajrzeć do buzi, ale usiadłyśmy razem, pani powiedziała, że ma śliczne ząbki i dała jej małą pastę wiec była zachwycona. Pod koniec roku kolejna wizyta i jak dotąd odpukać wszystko ok.
 
No codziennie. Dolne i górne. Tak, żeby je ponaciskać tez troszkę. Bo wiesz, jak on nie chciał gryzaków, to jakiś nacisk na dziąsłą musi mieć, żeby pomóc dziąsełkom.:tak:
 
witam
my byłysmy na wizycie tydzień temu i powiem Wam katastrofa Julka jak tylko weszłą to juz nie chciala sie rozebrac
dentystka probowala ja zagadac pokazywala róne wiertełka plomby żeby sobie wybrała i NIC byl jeden wielki krzyk!!!:crazy:
nie dałą sobie nawet lusterka do buzi włożyc a ma dziurke w lewej 4. Pani dentystka kazałą przyjsc nam za dwa mieisące
i tak juz sie zastanwaim co zrobic by młoda sie nie bała:eek:
macie jakies pomysly???

po przed wizyta rozmawialam z nia czytałysmy ksiazeczki o wizycie u dentysty uczyłylysmy sie otwierac buzie !!!! i wszystkim dookoła tłumaczyła ze ona idzie sio sio robić robaczkom :no: no i taka afera potem! nie mam pojecia czemu??

i nawet wrózka zębuszka do niej przyleciała z prezencikiem po wizycie!!!

ja ją przekonac?
 
reklama
Moje dzieci nie chodzą do dentysty bo "ciocia Lena" przychodzi do mamy na kawę i robi przegląd ząbków chłopakom.
Ale chyba wybiorę się do niej do gabinetu i zobaczę reakcję chłopaków.
Na szczęście obaj mają ząbki zdrowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry