reklama

Pielęgnacja maluszka

reklama
ja porodu się nie boję, mój T jest nim przerażony a ja na loozie... ale boje się co będzie po... czy bede umiała zając się małą skoro ja ledwo umiem się sobą zając... A tu tyle wszystkiego.. szczepionki, wybór lekarza pediatry, pielęgnacja małej itd itp !! po prostu nie ogarniam tematu.
 
Doggi - to strasznie odważna jesteś - respect, ja to się tak przeraźliwie boję porodu że prawie traktuje go jak koniec świata - ciężko mi wybiegać w przyszłość poza sam poród, mam nadzieję że nie będzie tak źle...
 
Z porodem to jest tak (przynajmniej u mnie było) ze jest strach ale przeciez trzeba, potem mowilam nigdy wiecej a teraz wiem, ze boli i to bardzo ale warto a to jest najwazniejsze, ze jest dla czego (kogo) cierpiec :-) Rodzilam 10 godzin, mialam naciecie ale nawet nie miałam pojecia ze to az 10 godzin mineło. O tym bolu sie zapomina . . .
 
Jest jeszcze to szczepienie przeciwko rotawirusom.
Znam tez takie osoby, ktore za pisemnym oswiadzeniem zrezygnowały z wiekszosci szczep. obowiazkowych.

Przeciw rotawirusom nie szczepię - to nie jest takie straszne, a kasy nie mamy.

Co do ludzi, którzy nie szczepią - uważam to za skrajnie nieodpowiedzialne, no ale to moje osobiste zdanie.

ja przyjelam strategie nie myślenia o porodzie a tylko o młodym który już będzie na moim brzuszku :-)

Ja tak samo :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry