reklama

Pielęgnacja maluszka

Ja się boję porodu owszem i to bardzo (nawet określenie przerażenia byłoby tu odpowiednie :) ), jednak wiem że to nieuniknione i już za późno na zmianę zdania, więc się nie nakręcam się i wmawiam sobie że muszę dać radę, że potem szybko się zapomina no i Maja będzie już z nami i póki co jeszcze jestem w stanie siebie przekonać ale im bliżej tym częściej muszę sobie to powtarzać :)
 
reklama
Ja to generalnie nastawiłam się,że będzie bolało jak cholera, więc opcje z bólem, powiedzmy,że mam za sobą ;-) wolę się miło zaskoczyć jakby co :-D Ale często łapię się na tym,że obawiam się czy dam sobie potem radę... ale wiem też,że ja dużo rzeczy wyolbrzymiam i sama stwarzam sobie problemy, także luz :-) Może jeszcze to tak do mnie nie dotarło :-D Ale chcę już Małego w domku i tyle...
 
Ja też nastawiam się do porodu bardzo pozytywnie:) Naiwna jestem, co? Czekam na to z ekscytacją i jestem strasznie ciekawa jak damy sobie z M. radę w trakcie. Nie ukrywam, że decyzja M. o tym, że jednak będzie ze mną przynajmniej w pierwszej fazie porodu bardzo mi pomogła i czuję się dużo pewniej wiedząc, że będzie przy mnie. Ja bym sama tego nie ogarnęła.
 
Doggi, Zolza - zazdroszę pozytywnego podejścia do porodu

Kochana, jeszcze jakiś czas temu miałam takie schizy na tym punkcie, że niemal wariowałam. Ryczałam na samą myśl o sn, przerażenie, wręcz panika mnie ogarniały! Ale zaczęłam autopsychoterapię, która, wspomagana szkołą rodzenia, podziałała :-) Nie powiem, że czekam na poród z utęsknieniem, po prostu o nim nie myślę.
 
Ja bym chciała urodzić jak najszybciej- skoro muszę przez to przejść, to chciałabym żeby już bylo po. Najgorsze to czekanie. I boję się czy dam radę z dzieckiem w szpitalu, bo potem w domu to już luz;))

Odnośnie pielęgnacji- byłam wczoraj z mgordon na zakupach i opracowałam strategię kosmetyczną.
Kąpiel- oilatum soft- jak się skończy 1 op. będziemy myśleć co dalej... Może przerzucimy się na coś innego...
do buźki- krem na słońce nivea z faktorem 30
do dupci- nic a jak się pojawi cokolwiek- maść przeciw. odparzeniom ziajka a jak nie pomoże -sudocrem.
do masażu, na ciemieniuchę i w sytuacji gdy skóra będzie się łuszczyć- oliwka hipp
do pupci sporadycznie mokre chustki a na co dzień woda
do pępuszka- pielęgnacja na sucho- patyczki + raz dziennie octenisept
nosek, oczka- sól fizjolog


O czymś zapomniałam?
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny damy radę, przecież to nie może być takie straszne :confused:
A na poważnie, raczej nie ma możliwości wycofania się z tego przedsięwzięcia, więc myślmy pozytywnie o maluszkach, że to wszystko przecież dla nich i jakoś przez to przebrniemy, ot co :-)
 
reklama
zobaczę, jak coś się będzie działo zawsze mogę zacząć działać z kosmetykami. Znam wiele osób które nic nie stosowały i było ok:) Ja myślę, że im mniej kosmetyków tym lepiej:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry