reklama

Pielęgnacja maluszka

reklama
Oj, o szczepionkach to już dyskusje ciekawe były - tylko nie pamiętam, gdzie ;-) To temat trudny, bo tyluż przeciwników, co zwolenników.
Jeśli chodzi o szczepienia 5w1 - nie zdecyduję się na nie, po prostu nie będzie nas stać na wszystko, a za te płaci się przecież dodatkowo. Więc idziemy trybem przewidzianym przez państwo.
Zastanawiam się natomiast nad szczepieniami przeciwko pneumo- i meningokokom. Rozmawiałam nawet ostatnio o tym z pediatrą. Kwestia jest taka, że owszem, syfki były, są i będą - i może być tak, że ominą nasze dziecko. Pneumokoki mogą wywołać zap. ucha albo np. zap. płuc, które da się wyleczyć. Jednak jeśli akurat trafi się tak, że dopadną one dziecko z obniżoną odpornością [po szczepieniu, przeziębione itd.], mogą spowodować piorunującą sepsę, którą ogarnąć cholernie ciężko. Dlatego też myślę coraz poważniej nad tymi szczepieniami. Jeszcze nie zdecydowałam, ale burza mózgu trwa. A co Wy o tym myślicie?
 
zolza - szczepionki to temat morze, ale z tymi szczepieniami przeciwko pneumo- i meningokokom to masz absolutną rację, też uważam że taka szczepionka jest bardzo ważna (zwłaszcza że ja i mój M nie mieliśmy za dobrej odporności jako dzieci) natomiast jeśli chodzi o te szczepionki 5 w 1 to wydaje mi się że nie będzie nas stać nas wszystko czyli tak samo jak u Ciebie
 
reklama
Mie tez te 5 w 1 jakos finansowo nie odpowiada. Amela była szczepiona normalnie i zadnego urazu albo komplikacji nie bylo.
Miala tylko szczepienia obowiazkowe, bo po prostu nie mielismy kasy na inne.
Jest jeszcze to szczepienie przeciwko rotawirusom.
Znam tez takie osoby, ktore za pisemnym oswiadzeniem zrezygnowały z wiekszosci szczep. obowiazkowych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry