reklama

Pielęgnacja maluszków

dziewczyny a czy ta skorka sucha na czole i glowce to nie ta ciemieniucha przypadkiem??Amelka tez ma pomaga 3x w tyg mycie glowy-wrecz szorowanie bo gabeczka scieram to cholerstwo z glowy i czeszemy te piec wlosow na glowie:tak:
 
reklama
dzieki dziewczyny:tak:
widze ze krochmal dobry na wszystko tylko skad ja ziemniaczana make wezme?
wiecej oliwki tymczasem do kapieli bede dodawac bo juz mnie denerwuje ze tak dlugo ma Malutki taka brzydka skore luszczaca
 
mewa a sa u was sklepy z tzw zdrowa zywnoscia??u nas mozna kupic make ziemniaczana chyba nawet w tesco jest.jutro wieczorem ide na zakupy to sprawdze przy okazji:tak:
a na czole-w sumie to na luku brwiowym wlasnie taka zolta ta skorka co schodzi wiec chyba ciemieniucha:eek::sorry:
 
no właśnie też o to chciałam zapytać dziewczyny bo mój mały też ma krostki na twarzy a do tego skórka na całym czole i troche na główce,to czyli to na pewno skaza białkowa???:eek:o rozumiem że nie moge jeść nabiału:-(
 
o lol:eek: a mnie lekarka o tych chrostkach powiedziala ze to ten tradzik a skorka ze to ciemieniucha:shocked2::eek:tez sprawdze ten krochmal jek nie pomoze to zmienie mleko na te dla alergikow i zobaczymy...mam nadzieje ze to nie skaza bialkowa:zawstydzona/y::eek:
 
Ani no na główce ma taką skóre która mu schodzi nie ładnie to wygląda ale ciemieniucha to nie jest.....Dziś ma ponoć przyjść położna to się jej jeszcze zapytam...
A jak mam użyć tego krochmalu???
 
u nas z kolei krostek brak, ale taka łauszcząca się skórka na czułku i na brwiach właśnie jest... :confused2:
na główce też jakby ociupinke... :dry::baffled:
No i ja myslę, że to jednak ciemieniucha, a nie skaza (oby! :eek:), bo jakis tydzień temu spróbowałam się tego pozbyć; na początku solidnie nawilżyłam kawałek czułka, a potem zwilżonym wacikiem delikatnie pościerałam tę łuszczącą się skórkę. I znowu pożadnie nawilżyłam.
Poki co ten kawałek jest gładziutki i nawilżony, więc dzis przed kąpielą zrobimy podobny myk z pozostałą częścią :cool2:

tak sobie myslę, że jesli byłaby to skaza, to moje zabiegi nie przyniosłyby raczej większego efektu (tymbardziej, że nabiału nie odstawiałam):confused:
 
reklama
u nas z kolei krostek brak, ale taka łauszcząca się skórka na czułku i na brwiach właśnie jest... :confused2:
na główce też jakby ociupinke... :dry::baffled:
No i ja myslę, że to jednak ciemieniucha, a nie skaza (oby! :eek:), bo jakis tydzień temu spróbowałam się tego pozbyć; na początku solidnie nawilżyłam kawałek czułka, a potem zwilżonym wacikiem delikatnie pościerałam tę łuszczącą się skórkę. I znowu pożadnie nawilżyłam.
Poki co ten kawałek jest gładziutki i nawilżony, więc dzis przed kąpielą zrobimy podobny myk z pozostałą częścią :cool2:

tak sobie myslę, że jesli byłaby to skaza, to moje zabiegi nie przyniosłyby raczej większego efektu (tymbardziej, że nabiału nie odstawiałam):confused:

u mojego dokladnie tak samo, tyle ze na czubku glowy ma jeszcze warstwe tej skory ze nawet wloski tam nie rosna:eek:
tez mam nadzieje ze to nie skaza bialkowa!
chociaz krosteczki sa, nawet za uchem....

Izabela, ja moze z tydzien jak mi sie przypomnialo to przecieralam wodka i pepek szybko sie zagoil na cacy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry