Tajchi Michal tez mial taki nalot bialy na jezyczku. Pytalam o to pediatre i u nas to byl osad z mleczka. Powiedziala ze jak ten nalot probujesz zetrzec, np. lyzeczka i schodzi to nie sa to plesniawki i jest to normalne.
Jesli chodzi o spanie i czuwanie to u nas kazdy dzien jest inny, nie mamy jeszcze wyrobionego rytmu, no ale przy kolkach to narazie ciezko. Jak go te gazy nie mecza to pospi czasami 3-4 godziny w ciagu dnia, ale to tylko raz dziennie taka dluga drzemka. Ciagle cos mu przeszkadza spac i go wybudza, albo baki albo kupka, albo glod... A jak mial skok rozwojowy w polaczeniu z kolka to byla masakra...