My przeszliśmy bardzo długą drogę zanim znaleźliśmy produkt najlepszy dla nas.
Najpierw były Pampersy, potem syn uczulił się na nie, a na jego pupie była swędząca wysypka.
Potem Huggies, nie lubię ich.
Lidlowe były dość sztywne, ale nie miały wkładu żelowego i nie uczulały smyka.
Następnie Dada. Ładne, kolorowe małpki, pielucha bardzo w dotyku i wyglądzie przypomina Pampersa. Synkowi nie pasowały, non stop się za nią ciągnął i krzyczał: ‘nie, nie’. Być może uwierały, być może swędziała skóra?
Powrót do Lidlowych. Jednakże zostały zmienione. Teraz są bardziej miękkie, oddychające i mają żelową wkładkę. Po kilku dniach u synka zaczerwienił się siusiak.
Teraz syn ma prawie 2 latka i uczy się korzystać z nocnika. Całe dnie biega bez pieluszki. Zakładamy ją tylko na noc. Pampers Sleep&Play. Drażni mnie to, że nie ma gumki na plecach. Ale nawet przy dużym siku nic nie przecieka i nie ma żadnych uczuleń.
Szukając idealnej pieluchy można przejrzeć
ranking produktów dla dzieci i rodziców. Jednakże zawsze należy mieć na uwadze, że wybór pieluchy to bardzo indywidualna sprawa.