Hej,
Byłam wczoraj u swojego gina z pierwszą wizytą i jakaś taka wróciłam niespełniona... Myślałam, że zrobi mi USG, ale on nie widział takiej potrzeby - zbadał tylko i powiedział, że wszystko jest w porządku. A ja ogólnie byłam jakaś taka zestresowana, że o połowę rzeczy zapomniałam zapytać. A następna wizyta dopiero 14.02. Niby wszystko w porządku, zlecił badania... O toxoplazmozę i tak sama się musiałam upomnieć, no co on, owszem przepisał, ale powiedział, ze tego badania nawet w Stanach nie robią, bo jest zbędne i bardzo kosztowne :-[
A w poprzedniej ciąży byłam z niego zadowolona.
Pozdrawiam, Marta