• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Płaczki w ciazy

Hana89

Fanka BB :)
Dziewczyny potrzebuje od was trochę słów wsparcia, jak to było u was? W zeszły piątek byłam u gin, widzieliśmy serduszko ale od poniedziałku dopadł mnie taki strach i lek ze nie mogę się uspokoić. Wiem ze nie mogę się denerwować bo to szkodzi ale nie mogę nad tym zapanować, cały czas myśle czy napewno dzidzia sie rozwija i czy wszystko jest dobrze. Wczoraj przepłakałam prawie caly dzien bo nie wiem co się dzieje ze mną. Czy to normalne? Jak przestać się martwić i zacząć cieszyć ciąża? Pomóżcie
 
reklama
Od początku ciąży miałam paniczny strach o dziecko. Ile nerwów moich poszła i ile łez wylałam.. Najpierw czy beta dobrze przyrasta potem czy serduszko będzie. Myślałam, że po 1 trymestrze będzie dobrze ale co chwilę pojawiały się nowe problemy i były bardzo ciężkie momenty. Ale ostatecznie szczęśliwie donosiłam ciążę. Niestety nie pocieszę Cię po porodzie dalej jest strach o dziecko. Takie już jest życie mamy :) zawsze będziemy się bać o nasze pociechy. Chodziłam nawet z tym do psychologa ale nie pomogły mi te wizyty. Ale spróbuj może Tobie psycholog pomóże
 
Nie mogę poprostu czasami uwierzyć ze zobaczyłam wkoncu to serduszko, tak długo czekaliśmy z mężem żeby się udało. I teraz wydaje mi się z tad ta ciągła obawa żeby się nic nie wydarzyło. Mam wrażenie ze jak się stresuje to aż mi objawy zanikają, w sensie piersi mniej bolą i brzucha. Wtedy od razu sobie wmawiam ze coś się dzieje nie tak:/ jak się tutaj z wami kontaktuje to mi lepiej ze mogę się komuś wygadać kto ma podobnie. Dziekuje bardzo za odpowiedz i pozdrawiam :*
 
reklama
Od początku ciąży miałam paniczny strach o dziecko. Ile nerwów moich poszła i ile łez wylałam.. Najpierw czy beta dobrze przyrasta potem czy serduszko będzie. Myślałam, że po 1 trymestrze będzie dobrze ale co chwilę pojawiały się nowe problemy i były bardzo ciężkie momenty. Ale ostatecznie szczęśliwie donosiłam ciążę. Niestety nie pocieszę Cię po porodzie dalej jest strach o dziecko. Takie już jest życie mamy :) zawsze będziemy się bać o nasze pociechy. Chodziłam nawet z tym do psychologa ale nie pomogły mi te wizyty. Ale spróbuj może Tobie psycholog pomóże
 
reklama
Naprawdę staram się opanować i zacząć myśleć pozytywnie i dobrze ale czasami jak mnie chwyci taki moment to od razu ze strachu płacze i pozamiatane. Za tydzień w czwartek mam wizytę znów i modlę się żeby wszystko na niej zobaczyć dobrze. Najchętniej zamieniłabym się na czas ciąży z mężem ciałem bo on jest bardziej wyluzowany
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry