Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
PodziwiamJeśli chodzi o nauczenie spania w łóżeczku to może powiem jak to u nas od początku wyglądało. W dzień właściwie od początku była usypiana na rękach i był nawet okres gdzie nawet jej nie odkladalam bo zaraz się budziła. Z kolei w nocy na początku spała ze mną w łóżku, ale miałyśmy nazwijmy to "swoje strefy" . Balam się ja wtedy mieć blisko siebie żeby nie przydusic ale jednocześnie byłam obok w razie gdyby się obudziła czy chciała smoka. Potem zaczęła już sama zasypiac wieczorami w moim łóżku a ja tylko co chwila zaglądałam czy wszystko ok. Po pewnym czasie moje łóżko zmieniliśmy na łóżeczko, ale to tylko wieczorami nie było problemu. W dzień z kolei zupełne przeciwieństwo. Nawet na rękach przy usypianiu był płacz. Kręgosłup mi wysiadal od noszenia i zdecydowałam się nauczyć ją zasypiac w łóżeczku tym bardziej że wiedziałam że sama potrafi skoro wieczorami zasypia bez bujania. Przy pierwszej próbie było sporo płaczu. Jak tylko zaczynała płakać brałam ja na rączki do pionu, uspokajam i kladlam znowu. Zajęło to chyba około godziny zanim zasnęła. Ale się udalo. A i dodam że cały czas siedzialam obok łóżeczka. Następnego dnia spróbowałam juz przy dwóch drzemkach i bylo trochę lepiej. Teraz jest już naprawde super, ale zaznaczę że przy usypianiu siedzę cały czas obok i albo trzymam za rączki albo smyram po buzce. Jak zaśnie to włączam nianie i zostawiam. Czasem usypianie zajmuje nawet ponad pół godziny ale jestem cierpliwa bo jak zasnie to kolejne pół godziny mam dla siebie i mam w końcu czas cos zjeść. Dodam że nie zawsze udaje sie uspac w łóżeczku, czasem jednak muszę pokolysac, ale dzięki temu że się nauczyła zasypiac to nawet jak odłoze i się przebudzi to śpi dalej.
Jeśli chodzi o kp to przez miesiąc ściągalam laktatorem przy każdym karmieniu po 15 minut z jednej piersi i 15 z drugiej żeby pobudzić laktacje. Po miesiącu z obu ledwo udało mi się 100 ml wyciągnąć. I to nie zawsze. Wiadomo, że dziecko lepiej pobudza laktacje niż laktator, ale moja w ogóle nie chciała się wtedy przystawiac. Po miesiącu zrezygnowałam, że ściągania bo najzwyczajniej w świecie nie miałam na to czasu. Moja córcia na początku byla dość wymagajcym dzieckiem i potrzebowała być ciągle na rękach. A mleka i tak w piersiach miałam za mało, bo potrzebowała więcej.
U nas też!!! W chuście już nie, bo nie daje się zawiązać, ale myślę nad nosidełkiemU nas na wydłużenie drzemek pomaga spacerowanie. Drzemka w wózku jest u nas dluzsza. Bujanie i świeże powietrze sprzyja spaniu. To samo w chuście. Czy na zewnątrz czy w domu. Można nosić cała drzemkę jeśli się wybudza. Nosidełko nie zapewni maluchowi niesiedzacemu odpowiedniej pozycji stąd pewnie bunt. Może też nieodpowiednio ubrane.