rubi
wakacyjna mama ;-)
naskoczyc to chyba na Ciebie nie naskakiwalam... pamietam jedna rozmowe ale nie na ploteczkach...
4 lata temu lezalam w szpitalu 3 razy w tym raz ponad miesiac i naogladalam sie... i nie zmienie zdania ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i "jak Kuba Bogu tak Bog Kubie"
ja czulam sie w szpitalu na Reymonta jak w domu - polozne cudowne, co chcialam, czego potrzebowalam - mialam a zeby nie bylo watpliwosci to ja i moja rodzina nie z tych co lapowki daja!!!!
mogliby zrobic na IP stanowisko czy dwa na KTG i dostep z IP na USG - tu faktycznie zeby dostac sie do tych badan trzeba sie dac przyjac na oddzial
4 lata temu lezalam w szpitalu 3 razy w tym raz ponad miesiac i naogladalam sie... i nie zmienie zdania ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i "jak Kuba Bogu tak Bog Kubie"
ja czulam sie w szpitalu na Reymonta jak w domu - polozne cudowne, co chcialam, czego potrzebowalam - mialam a zeby nie bylo watpliwosci to ja i moja rodzina nie z tych co lapowki daja!!!!
mogliby zrobic na IP stanowisko czy dwa na KTG i dostep z IP na USG - tu faktycznie zeby dostac sie do tych badan trzeba sie dac przyjac na oddzial



. Choc pamietam to jak dzis, wchodzi po jakims tam czasie pani dr i pyta jak tam, to mowie mam bole parte ( mi łatwiej było wszystko wiedziec rodzac nie raz z psami ;-)), a ona nie mozliwe i wyszła 
... a za 10 min jak weszły z polozna bo TZ po nie wysłałam, to była wielka panika bo głowke było juz widac