reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

Arcobaleno u Nas też zębów nie ma - chociaż fajnie by było, jakby Aluś już choć jednego zębolka miał:-), ale ponoć mnie i mojej siostrze też późno wyszły więc może to dziedziczne:-)
A mój smyk zjadł pół dużego słoiczka dyni z indyczkiem i jestem z Niego dumna:tak:. Fakt, że zajęło nam to pół godziny ale najważniejsze, że łobuz zsiamał ładnie:-D
 
reklama
Cześć Dziewczyny!:-)
Jakoś tak za Wami zatęskniłam, dawno mnie nie było... mój mąż już częściej się pojawia niż ja, a co lepsze to więcej jest w "temacie" niż ja... nie wiem czy to dobrze czy źle:-D;-)
dzisiaj wróciłam po pracy i obiadek zrobiony (pierożki) i ślicznie podany, mężuś kochany, jakoś się tak od razu lepiej zrobiło i ten dzień jakoś taki pogodniejszy... dobra tylko za okno nie patrzeć;-)
Agita wszystkiego dobrego dla Twojego Maluszka!:-):-) a apetyt to raczej ząbki tak jak dziewczyny już to pisały..
avatar świetny!;-):-)
ja pamiętam, że jak Zosia skończyła 7 msc to jakoś taka inna już była, jakoś to coraz lepiej już nam leciało:tak:

wyjdziemy chyba zaraz do sklepu po coś na kolacje i na ogórkową, wstawie dzisiaj to jutro na obiad (jak oboje wrócimy z pracy) będzie jak znalazł.. Zosia jutro u babci..

zdrówka dla wszystkich!
 
helloł....

ale mi sie dzis dzien zaczal....zaspałam do pracy... zamiast o 5:50 wstałam o 6:41........i zdazylam ale po czym mi pot lecial to chyba wiecie :-D

miłego
 
Hello
u nas noc w miarę spokojna, Nikoś sobie pospał do 8mej a ja do 7mej. Teraz leżymy na brzuszkach, ja na BB urzęduje, a Nikoś się bawi i chyba kupsztalka ciśnie chi chi :-D
 
kurcze rubi my to podobnie ostatnio mamy
moje dzieci zbudziły mnie o 6:40 i do pracy oczywiście się spóźniłam, dobrze, że do żłoba wpadłam jak po ogień na moment przed zamknięciem :)
o i dzis nocka całkiem niezła
Karola obudziła się w dość dobrym nastroju ...o dziwo a wojtuś jak zwykle luz blues
:)
spadam na kawkę i ciacho
 
heeejjj.
Ja pobudkę zaliczyłam dzisiaj o 4.40. Jutro sobie zaszaleje i pośpie aż do 5.15 :-)
Tak się cieszyłam na dłuuugggiiii weekend... Przyszłam z L-4 i dowiedziałam się, że prezes anulował nasz wolny piatek i do roboty trzeba przyjść i żeby było miło to jeszcze sobotę zrobił nam roboczą. Zawsze można urlop wziąc, ale szkoda mi go. Przy naszych wyjazdach po lekarzach może mi się przydać.
 
reklama
Produkcja nie wyrabia się z zamówieniami i p. zarządził 2 z rzędu soboty robocze dla trzech wydziałów. A, że moją ochronę środowiska wrzucili to jednego z tych wydziałów to też się załapałam na sobotę roboczą. Pewnie znowu będę sama na całym piętrze tak jak ostatnio...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry