LILITH Ja wiem co to znaczy. Olek też się tak zachowuje. Od początku tak było! Po wyjściu z domu zaraz było wyginanie się i wrzask! Dobrze, że to było lato to Go wyjmowałam z wózka i siadałam na ławce. On lubi obserwować co się dzieje wokół i jak jest śpiący to dopiero daje mi znać żeby go uśpić. Potem znów jest wrzask bo jest usypiany. Ja robie tak, że chodzę z nim do pierwszego wrzasku. Potem mamy swoje miejsca z wygodnymi ławkami i tam siedzimy. Czas bez wrzasku w wózku wydłużył mi się w ten sposób do około godziny. Olo ogląda świat z wózka a to mi wystarcza do zrobienia zakupów i pochodzenia z nim troszkę na świerzym powietrzu. Potem siadamy i potem jest usypianie - czasem głośniejsze a czaesm nie. Pośpi tak od pół godziny do nawet dwóch i wracamy do domu. Przed zimą mi tyle spokoju w wózku wystarczy bo i tak na dłuższe nie będziemy chodzić.
Nie jesteście wyrodne! Ja też tak się czasem czuję! Ale tak nie jest. Lilith ja to się o to boje do tej pory, że ktoś mi Olka zabierze!
Lilith spróbuj troche spacerki skrócić. zabieraj ulubione zabawki. ja dużo gadam do Olka na spacerze i w d**** mam co ludzie myślą! Czasem śpiewam! A uwierz mi mieszkam w malutkim miasteczku, wszyscy znają tu moich rodzicow i mnie!
Nie przejmuj się! Jak Judi usiądzie to bedzie coraz lepiej. No i jestem pewna, ze złośliwa to Ona napewno nie jest!
Kropecka, Lilith, Olo też wrzeszczy aż bębenki pękają, zwlaszcza przy usypianiu do dziennych drzemek.
Ale się rozpisałam! Sorry!