Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Niestety nie ma adaptacji. Są dni otwarte, w zasadzie jeden dzień, gdzie poznają panią i inne dzieci i są wtedy rodzice. Mówię o państwowym przedszkoluDziewczyny, a powiedzcie, czy w przedszkolach u Was jest adaptcja we wrześniu? Że mama/tata/opiekun zostaje z dzieckiem na chwile w sali, aż dziecko samo zostanie bez większego płaczu- i tak przez nawet kilka dni? Bo tu w De to normalne, że rodzic towarzyszy dziecku na początku, nawet i miesiąc.
A dzwonilam do przedszkola w Pl i powiedzieli, ze nie ma adaptacji z rodzicem. Dziecko zostaje i juz. Coprawda mój pójdzie tam jako 4latek dopiero. Ale to takie smutne, żeby dziecko w obcym miejscu tak nagle zostawic i juz? Czy przesadzam... za moich czasów tez nie bylo takiej adaptacji, a teraz jakoś inaczej to widzę![]()
W moim przedszkolu nie ma adaptacji z rodzicami we wrześniu . Była adaptacja w lipcu, 3 dni po 2 godziny. Wtedy rodzice też byli obecni. Od września dzieci chodzą same. W szczególnych przypadkach rodzic może zostać w sali z dzieckiem, ale panie tego nie lubią. Polecają zostawiać dzieci na krócej i stopniowo wydłużać czas, ale nie wchodzić już z nimi do sali.Dziewczyny, a powiedzcie, czy w przedszkolach u Was jest adaptcja we wrześniu? Że mama/tata/opiekun zostaje z dzieckiem na chwile w sali, aż dziecko samo zostanie bez większego płaczu- i tak przez nawet kilka dni? Bo tu w De to normalne, że rodzic towarzyszy dziecku na początku, nawet i miesiąc.
A dzwonilam do przedszkola w Pl i powiedzieli, ze nie ma adaptacji z rodzicem. Dziecko zostaje i juz. Coprawda mój pójdzie tam jako 4latek dopiero. Ale to takie smutne, żeby dziecko w obcym miejscu tak nagle zostawic i juz? Czy przesadzam... za moich czasów tez nie bylo takiej adaptacji, a teraz jakoś inaczej to widzę![]()
ale według mnie to jest ok, nie wyobrażam sobie chodzić dzień w dzień przez miesiąc do przedszkola z dzieckiem- a tym bardziej nie wyobrażam sobie tego tłumu, 20 dzieci + 20 dorosłych? U mnie w przedszkolu od zawsze jest dzień adaptacji, 2h rodzic z dzieckiem, potem na drugi dzień dziecko zostaje samo do zupy (chyba do 11) przez pierwszy tydzień, potem już normalnie tyle ile ma być. I nie widzę w tym nic złegoOk, czyli nic sie nie zmieniło od 30 latwtedy ja bylam w przedszkolu. A jak sobie radzilyście, kiedy dziecko płacze rano za Wami? Ja bym wyła jak bóbr
Nie płakaćOk, czyli nic sie nie zmieniło od 30 latwtedy ja bylam w przedszkolu. A jak sobie radzilyście, kiedy dziecko płacze rano za Wami? Ja bym wyła jak bóbr