Witam
Karotka witaj
Fajnie było w kinie. Mi się bajka podobała, młodemu mniej. Co jakiś czas stękał, że się nudzi

Potem stwierdził, że bajka mu się podobała ale tak dokładnie to nie wiedział o co chodzi. Ale nie był upierdliwy. Ostatnio 3D mu się nie podobało bo miał zepsute okulary i widział jak 2D. Dziś podobnie, więc poleciałam mu szybko wymienić i git

Za tydzień w czwartek idziemy na Wielką Szóstkę. I powiedziałam, że ma ostatnią szansę. Jak się będzie nudził i marudził to długo już z nim nie pójdę. Przy okazji zakupiłam bilety na Noc Hobbita z Enemefu. To za ponad 3 tygodnie a już prawie miejsc nie było

Dodali drugą salę juz w połowie zarezerwowaną i udało mi się w przedostatnim rzędzie na samym środku. Cieszę się, że obejrzę Bitwę Pięciu Armii w pokazie przedpremierowym i bileciki już mam
Co do wyników to bardzo jestem zdenerwowana. Moja siostra powiedziała, że mam jej jutro zeskanować dzisiejsze i jutrzejsze wyniki i ona z tym podejdzie do mojego gina. Czytałam o tej Cytomegalii. Można się zarazić poprzez płyny ustrojowe - łzy, ślinę, krew, pot (chyba). Tak, że całkiem łatwo. Od dziecka od partnera. Podobno 70% osób w PL jest nosicielem. Jeśli mam odporność to duży plus bo organizm może sobie poradzić z nowym zachorowaniem ale trzeba sprawdzać co jakiś czas. Kobiety bez przeciwciał są bardziej zagrożone bo w każdej chwili mogą zachorować. Choroba przebiega w większości bezobjawowo albo jak zwykłe przeziębienie. A powoduje powikłania. Najgorsze jest w I trymestrze - powoduje poronienie a jak nie to może powodować wady rozwojowe. W II i III małogłowie, wady płuc i wątroby, przedwczesny poród. Po porodzie może wyjść opóźnienie rozwoju i zaburzenia. Naczytałam się i mi słabo....
Wszystkie robiłyście badania na cytomegalię? A miała któraś odporność? Martwię się strasznie

Wiem, że nie ma co sie martwić na zapas ale łatwo powiedzieć :/
Dziwi mnie tylko, że nie mam odporności na toxoplazmozę. Od dziecka miałam styczność ze zwierzętami. Pewnie na toxo też będę musiała powtarzać badanie.
Łudzę się tylko tym, że gdzieś czytałam, że jak igg jest na poziomie powyżej 500 to może świadczyć o świeżym zakażeniu. Albo o nawrocie choroby. Poniżej to raczej odporność. Ja mam 250. Jutro się okaże i wtedy będę myśleć.
Dziewczynki to nie toxo tylko cytomegalia a tego się nie leczy, bo środek który jest na to zagraża bardziej płodowi niz sama cytomegalia. Jeśli jestem chora to zostanie 7 miesięcy strachu i stresu
(((