hejka
rozmarzam pod kołdrą, kilka godzin nart przy -10 i nie wyrabiam
czoperka witaj w końcu jakaś mama podróżniczka, a myślałam, że bejbi sobie z podróży przywieźliście;-), ja też w pierwszej ciąży się po świecie włóczyłam i było ok

a jak się przemieszczacie po Australii, macie auto?
smile - haha powinien być oficjalny zakaz pisania o takich rzeczach jak ciasta czekoladowe, chyba, że ktoś od razu będzie rozsyłał chętnym ;-) choć ja w tej ciąży też raczej kwaśne żelki wolę
minka - no niestety po pracy i obiadku stanie przy garach to ostatnia rzecz o jakiej się marzy, a jakie koreczki robisz? mniam zjadłabym - boszzzzzzzzzz jak widzę tu te pyzy to bleeee
malutkans - niezłe lenistwo,

choć mnie po 2 takich dniach zazwyczaj zaczyna roznosić i wymyślam
mississ - Ty to masz przejścia! bierz ten szew i zmykaj
coś było o kompletach do łóżeczka, my kołderki używaliśmy w sensie poszewki, spali w łóżeczku do 2 roku życia i kołderka jak najbardziej, ja do spania nie lubię jak jest za ciepło, więc w sumie to od razu trenowali samodzielne przykrywanie się;-) teraz żaden się nie rozkopuje, chyba, ze za gorąco, a tak to obaj śpią przykryci po nos
