reklama

Pogaduchy czerwcówek

reklama
Justyna - wyszedł mi chłopak, ale jakoś tak bez przekonania mi ten lekarz to powiedział. Zobaczymy czy jajeczka nie znikną :)

Misis - ale zazdroszczę ci, że jesteś wygadana, bo ja to taka dupa wołowa a potem zła jestem na siebie, że nic nie nagadałam lekarzowi.

U mnie Pikolo już kupione. W związku z moją chorobą zostajemy we Wrocławiu, tu mi przynajmniej moja mama i tesciowa pomagają przy córusi. Znajomi jadą w góry, więc czeka nas emeryten sylwester z rodzicami :) Ja jakoś nawet nie mam na nic innego ochoty. Tak mnie strasznie gardło boli i kaszel męczy, że imprezy są na końcu.
 
hejka
rozmarzam pod kołdrą, kilka godzin nart przy -10 i nie wyrabiam
czoperka witaj w końcu jakaś mama podróżniczka, a myślałam, że bejbi sobie z podróży przywieźliście;-), ja też w pierwszej ciąży się po świecie włóczyłam i było ok:tak: a jak się przemieszczacie po Australii, macie auto?

smile - haha powinien być oficjalny zakaz pisania o takich rzeczach jak ciasta czekoladowe, chyba, że ktoś od razu będzie rozsyłał chętnym ;-) choć ja w tej ciąży też raczej kwaśne żelki wolę

minka - no niestety po pracy i obiadku stanie przy garach to ostatnia rzecz o jakiej się marzy, a jakie koreczki robisz? mniam zjadłabym - boszzzzzzzzzz jak widzę tu te pyzy to bleeee
malutkans - niezłe lenistwo,:tak: choć mnie po 2 takich dniach zazwyczaj zaczyna roznosić i wymyślam

mississ - Ty to masz przejścia! bierz ten szew i zmykaj

coś było o kompletach do łóżeczka, my kołderki używaliśmy w sensie poszewki, spali w łóżeczku do 2 roku życia i kołderka jak najbardziej, ja do spania nie lubię jak jest za ciepło, więc w sumie to od razu trenowali samodzielne przykrywanie się;-) teraz żaden się nie rozkopuje, chyba, ze za gorąco, a tak to obaj śpią przykryci po nos:-p
 
cześć dziewczyny. Nie chcę już Wam smęcić i żeby moje posty kojarzyły się ze smutkiem.. dziś był pogrzeb, było mi ciężko ale wzięłam rano relanium 2 i jakoś przeżyłam..jest mi lżej, że tata już godnie pochowany i mam nadzieję, że jest szczęśliwy tam gdzie jest.


wybaczcie, że nie odniosę się dziś do żadnych postów, poczytałam Was trochę ale przyznam, że mam jeszcze zawaloną głowę różnymi myślami i nie ogarniam niczego. Wrócę tu na dniach i będę na bieżąco.
 
Minka sałatkę znam a koreczki mmm najlepsze z serem i ogórkami.

Koga o nie kwaśne żelki aż mnie zatrzeslo haha.

Małgoś trzymaj się ciepło

Znowu głodna jestem aż dziwne u mnie:)
 
minka - już doczytałam :) tym bardziej się na nie wbijam:-)

smile - no ktoś tu jeszcze o kwaśnych żelkach pisał, ciekawe czy kwaśne żelki to na dziewczynki???? powinnyśmy jakąś statystykę prowadzić

ale powiem Wam że moje ciąże z chłopakami to bardzo podobne były, a teraz kompletnie inaczej z apetytami i w ogóle, np. nie mdlałam, ale w nocy mnie np. mdłości budzą, coś za coś;-) ale może to wiek, starośc nie radość;-)
 
Koga u mnie zachcianki ciążowe bardzo podobne w każdej ciąży. W tej fakt, że mniej mi mdło było, bardziej taka niechęć na niektóre smaki i zapachy, choć od kawy mnie odrzuciło tak samo do połowy czwartego miesiąca.
Ja płeć poznam dopiero na początku lutego najwcześniej, bo wtedy mam połówkowe, trochę późno, ale co zrobić.

Tak pisałyście o cukierkach,że przypomniało mi się, że codziennie wieczorem od jakiegoś tygodnia wcinam jedyne nasze cukierki na choince - te długie sople, a wcześniej pożarłam 2 paczki zozoli o smaku coca-cola w ciągu kilku dni. Dziś poprosiłam K. o takie zozole, ale nie było koło nas w sklepie, teraz musiał jechać jeszcze raz do sklepu, bo zapomniałam, że nie mam przyprawy o piernika:-D To może będą te zazole.

Wiecie co, wieczorami od kilku dni już mnie mega wysadza z brzuchem, aż nie mogę oddychać, matko, a to dopiero początek piątego miesiąca:-D
 
reklama
Boże,ale wy skrobiecie :szok: Nie idzie nadążyć.
W skrócie,to dziś był pieczony kurczak u mnie i po wchłonięciu mega porcji dla słonia,wciągnęłam 2 7-daysy z czekoladą.:eek: I mało mi...
misiiss dobrze,że się odezwałaś.:) Współczuję lekarzy.:angry:
malgos przytulam mocno..
malutka a ja w Niemczech z małej miejscowości ok. 30 km od Koln :-) A Ty?
czoperka super,zawsze chciałam zwiedzić Australię ;-) No i Japonię,ale to osobna historia.:-D
Małolaty za oknami strzelają petardami,a mnie to po prostu denerwuje.Mam nadzieję,że jutro będę bardziej przyjaźnie nastawiona.:sorry:
P. poszedł się zdrzemnąć na "godzinkę"...Mijają prawie 2 ,a ja go dobudzić nie mogę.A potem będzie miauczeć,że w nocy spać nie może.
Wiecie co? I mam ochotę ściągnąć sobie jakąś grę przygodową typu "Larry 7" (o ile kojarzycie" albo "Różowa Pantera"...i poklikać.Bo na facebooka już patrzeć nie mogę,a w TV nic ciekawego...:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry