mamma-mila - serio?

Haha, no ciekawe jak faktycznie urodzimy

Gratuluję syna!
Też mam wesele w rodzinie jakoś początkiem czerwca, ale nie wiem dokładnie kiedy...
Zazdroszczę, że możesz się trochę poruszać. Mój lekarz mówi stanowcze NIE.
Sosnowiczanka - u mnie połówkowe i prenatalne to było jedno
Ojej, to Ty się już konkretnie do narodzin przygotowujesz
Justyna - ale fajna rodzinna posiadówa!

U mnie coraz trudniej o taką.
Miss - będzie dobrze. W końcu się doczekałaś tego zabiegu!
Ooo,
Sympatyczna - to nie drogo. Ja lubię sobie wypić rano np. buraka z pomarańczą albo selera naciowego z gruszką
Surówkę z wióru? Przecież to (przynajmniej u mnie) jest całkowicie wysuszone, nie ma opcji, by wykorzystać te odpady.
Lolcia, no tak. Ja z tą a'la terenówką tak bardziej pod siebie (my oczekujemy pierwszego dzieciaka ;p)