hej- moja maruda tez wlasnie pojechala, ale nie obylo sie bez placzu przed wyjsciem i 100 milionow pytan; mamusiu a kiedy przyjdziesz???
ja nie wiem czemu ona sie tak ciagle mnie pyta kiedy przyjde, przeciez zawsze przychodze po podwieczorku.

pewnie bedzie tam plakac mezowi w tej szatni, bozeeee kiedy ona sie przyzwyczai. Najgorzej, ze widzi, ze ja zostaje w domu, a ona musi wychodzic:-(
Kasiurek- wlasnie...chodzisz prywatnie, to tez troche mnie to dziwi, ze nie mozesz sie dogadac z nim, zeby Ci zrobil to cc bez placenia, nooo sorry chodzisz prywatnie i jeszcze moze placic JEMU za to cc??!!masakra...powiedz mu, ze masz lęki po tamtym porodzie, ze sie boisz i ze myslisz, ze spanikujesz w trakcie porodu sn i nie bedziesz w stanie sie zmobilizowac, zeby urodzic itd.
aha to jak rodzilas w koncu, bo nie zrozumialam?? sn czy mialas cc?? a tamta ciaze tez Ci prowadzil ten Twoj gin??
ja tak jak juz pisalam...wcale mnie nie cieszy mysl ani o cc ani o cc na zimno ze wzgledu na dziecko, to nigdy nie jest dobrze dla dziecka, ale co zrobic jak innego wyjscia nie ma

Bozienka- nie przejmuj sie rodzinka, a swoja droga to wala prosto z mostu, ze niby wlasnie na corke tak zbrzydlas tak?? heheh to ciekawe co powiedza jak sie jednak okaze, ze bedzie chlopaczek..co powiedza...eee sorry nie jest tak zle;-)
ja to na sledzie i inne takie nie mam absolutnie ochoty, ale kolezanka ostatnio narobila mi smaka galaretka drobiowa, wiec dzisiaj robie, poki co mam smaczka, ale jak znam zycie to jak zrobie to mi sie odechce
