Widzę, że dziś
forumowy dzień spaghetti ;-) No jakie my jednomyślne jesteśmy
miska głowa do góry - jutro będzie lepiej; na pewno potrzeba Ci po prostu chwili wytchnienia, takiej tylko dla Ciebie
Ruchów ja tam nie liczę, bo bym zwariowała - po prostu jest szaleństwo i tyle, rusza się dzidzia cały czas. Gdyby się ruszała mniej, to od razu bym zauważyła i wtedy interweniowała (IP), a tak to cały czas wypinanie, kręcenie, kopniaki (albo sójka z pięści?), smyranie, gmeranie...
W końcu rozprawiłam się z prasowaniem - ufff - co za ulga. Ale fotki brzuszka juz nie cyknęłam, bo mnie przy prasowaniu ciemność zastała, a to trzeba przy dziennym świetle robić inaczej lipa.
U mnie znowu pada śnieg i fajnie jest. M też dziś zasłużył na mega pochwałę - dużo się napracował i jutro chyba będzie już gruntować ściany pod malowanie. A ja będę mogła w końcu po raz ostatni wycierać gładziowe kurze z każdego zakamarka. Chyba normalnie otworzę szampana z tej okazji - tylko kto go wypije

Widzę, że większość chyba wypoczywa, więc ja też idę się zrelaksować i zajrzę jutro.
Dobranoc miłe panie.