Hej kobitki!
Perelandra to może byc czop, ale bez paniki, dziecko chronione jest jeszcze workiem owodniowym czy jak to sie zwie, więc nóżki do góry, nospa i grzecznie czekasz jak bóle miną ;-) daj zanc co tam u Ciebie
Angel widocznie brzuszke jeszcze Ci nie twardniał ;-) czasem brzuszek twardnieje a nam się wydaje, że maluch tak napiera - tylko przy napieraniu twarda jest część brzucha, a przy napinaniu można wyczuc cała twarda macicę - nie tylko tam gdzie maluch się wypina

ja mam tak prawie co wieczór - zamiast brzucha kamień...
a ja mam znów mega nawrót grzybola

dobrze, że we wtorek wizyta... do tego plecy mnie bolą niedowytrzymania i nic na to nie pomaga... oj zrzędzący czas nastał - a tyle jeszcze do zrobienia... najwyżej będę robic i wyć z bólu, bo innego wyjścia nie widzę... jutro na szczęście relaks zakupowy będzie (nareszcie

), nawet M stwierdził, że pora na konkretne maluszkowe zakupy jechać

czy ja już tak bardzo wilorybowato wyglądam
