reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Jestem spokojna.
Jestem spokojna.
Jestem spokojna.

Może uwierzę. A może skuszę się na wcześniejszy poród? Nie, nie - spokojnie - nic się nie dzieje.
Tylko cho...ra mnie bierze :wściekła/y:
i jak mnie weźmie na całego, to sama zagruntuję te je... ściany, co to do końca stycznia pomalowane być miały. I panele też sobie sama położę, bo mam dość ściągania kapci przed każdym pokojem (no pięknie się szykuje pokój dla malucha przechodząc milion pięćset razy między tymże pokojem, sypialnią i łazienką i za każdym razem ta sama procedura kapciowa, bo korytarz jeszcze w stanie surowym i syfiącym).
A mój szanowny M ma ostatnio wenę jedynie do grania na kompie. A teraz przyszedł z pracy i śpi (no bo wczoraj po zajęciach w szkole za robotę się brać nie chciało - ok. Ale na kompie siedzieć prawie do pólnocy to i owszem, a rano do pracy). I na nockę pewnie też pojedzie i nie wiadomo o której wróci. I jutro też nieprędko wstanie, a zanim się do roboty zmobilizuje (po porannym papierosie - tak, tak - tyle było jego rzucania :no:), to pół dnia nie minie. A potem może kolega się zjawi i będzie po robocie.
No szlag mnie chyba zaraz trafi.

Ale się wygadałam. Wdech - wydech. Wdech - wydech.
Jestem spokojna.
 
reklama
no pospalam troszke 1,5godziny no nie poznaje siebie ale skoro organizm sie domaga to tak pewnie ma byc:) oj cos czuje ze powstanie zaraz nowy watek syndromy zblizajacego sie porodu:)
kasilka fajnie ze w domu
 
nusia na początku też tak myślałam ale dziwi mnie to że nie czuje jak leci - dopiero jak mi kapnie na nogi :sorry2:
Co innego jak by to jakaś kropelka była ale to dość sporo jak na resztki siuśków :zawstydzona/y:.
Puki co się nie martwię tylko tak mi się przypomniało że od jakiegoś czasu tak mi się zdarza - już zapisałam w pytaniach do ginekologa :-D

Villandra
oddychaj , oddychaj - ja pamiętam jak w tamtej ciąży łaziłam podminowana - bo też na tym etapie miałam jeszcze remont w domu :wściekła/y:

Ewstra super , wypoczywaj ja się trochę wyleżałam w południe z Borysem i od razu inaczej się poczułam :-)
 
a ja wstalam wlasnie, moja corcia sie polozyla ot taka sama nagle i zasnela, wiec ja kolo niej, ale zanim zasnelam to chyba z godzine, a jak juz zasnelam to moj maz zdazyl zadzwonic 19 razy :szok:
mialam wyciszony tel, jak w koncu odebralam to jak mnie zrabal heheheh, mam wrazenie, ze na dzien dzisiejszy wolalby warowac przy mnie zamiast chodzic do pracy :-D oj nie ma tak dobrze i tak mial nieplanowane wakacje z Jula w domu jak bylam w szpitalu.

manta
- :-D:-D moja corcia uwielbia Henia z Tesco i tez podspiewuje ta pioseneczke :-D

mini- w aptece mozna kupic test czy to co wycieka to plyn owodniowy, ale jak pytalam u mnie w 2 aptekach to nie mieli, a juz sama chcialam kupic, bo u nas w naszym extra szpitalu jak sie jedzie i mowi, ze chyba wody podciekaja to oni mowia, ze nie maja mozliwosci tego sprawdzenia i zeby sobie to kupic w aptece :szok::-D tzn. ten test wlasnie :-D
zdowka dla Boryska! oby sie juz nic nie wyklulo, choc jak ma sie wykluc to pewnie wlasnie pod wieczor, no oby nieeee!

angel- no jak tam samopoczucie? i nie nerwuj sie, masz jeszcze sporo czasu, zeby sie spakowac do szpitala, zdazysz na czas, nie martw sie, tak samo z przeprowadzka, podejdz do tego spokojnie, bo czasem najlepsze rozwiazania przynosi niespodziewanie samo zycie ;-):tak:

Kasiulka- no i piknie!!
a ze swedzeniem to wlasnie racja, ze skora teraz mega przesuszona od pogody, ja moja core smaruje zawsze po kapieli, a teraz nawet w ciagu dnia, zwlaszcza po rajtuzkach, bo marudzi, ze ja boli, a skorka wlasnie wyszuszona i taka drazniaca.
jaaaa 20 to bedziesz nawet przede mna wow! fajowska data :tak::-)
ja jednak ide 20, a mialam isc 19 i na 20 ciecie, ale sie ordynator cos burzyl, ze jak to przyjecie w niedziele, wiec ide w pon. i wtorek 21.02 ciecie, jesli oczywiscie dotrzymam hehehehe

nefi- witaj! i racja;
atomowka- nie przeoczysz:tak::-D
 
ajako kiedyś pytałam w aptece ale mówili że nie mają bo na ich hurtowniach nie ma - i kazała mi powiedzieć o tym lekarce bo one podobno są w to zaopatrywane ...
Na allegro patrzyłam ale cena porażająca :szok:

W tamtej ciąży mi lekarka sprawdzała takim paseczkiem ale nie pamiętam czy państwowa czy prywatna :sorry2:

Ale podniosłaś mężowi ciśnienie :-)
 
Mini ja to ostatnio w ogóle nerwowa zrobiłam się strasznie - nie wiem czy to słynne hormony, fakt, że wszyscy mnie olewają (można gadać, a wszystko i tak jak grochem o ścianę), oczywistych rzeczy moi domownicy nie są w stanie zajarzyć, czy może właśnie stres, że przecież co niektórzy mają tyyyyyle czasu (na wszytsko), a nie biorą pod uwagę, że dzidziuś może się jednak chcieć pospieszyć.
A potem w najbardziej krytycznym momencie, kiedy najbardziej będę potrzebowała pomocy, będzie nerwówka i samonakręcanie mojego M jaki to on do niczego i że musi zrobić. Wrrrr...
 
Villandra wiem że to irytujące ale postaraj się to olać ... najwyżej go zabijesz jak nie zdąży :-D
Mnie bardziej irytował bałagan i to że czekam na to żeby sobie posprzątać niż to że nie zdąży ...

Borysław ma stan podgorączkowy ... ale nic poza tym - oby już jutro było po wszystkiemu to w poniedziałek będzie mógł iść do przedszkola ;-)
 
A staram się olewać - owszem. Ale kiepsko mi to idzie. może to prze kota, który wczoraj miał zabieg i tak strasznie mi go szkoda w chwili obecnej, bo mu pomóc nie mogę. Czuję sie fatalnie po prostu. Chce mi sie ryczeć (zwłaszcza, że doczytuję wątek wizytowy - może w końcu uda mi się nadrobić - o tych bezproblemowych, co zaraz rodzić będą i tych, co mają magicznych lekarzy); normalnie się nie nakręcam, ale dzisiaj ze mną jest po prostu coś nie teges...
 
mini Kasjanek do Kornelki jest taki jaki byl a wiec delikatny czuly kochany wszytsko chce robic z nia uradowany jest bo mala juz interesuje sie jakimis zabawkami wiec siedzi i jej pokazuje zabaweczki i opowiada jakie sa :).Kornelka jest grzeczna nie ma co nazekac co prawda w dalszym ciagu w nocy miedzy 2 a 4 niespi ale dajemy rade czasami sa gorsze nocki a czasami lepsze tak jak dzisija :) dala sie mamusi wyspac :) kazde jedzonko przesypiala zamiast po 3 godzinach sie budzic malutka sie budzila po 5-6 :) wiec nie ma co nazekac :) je ladnie cos mamy problem z kupka lekkie zatwardzenie ale to pewnie dlatego ze zmiana mleka byla ogolnie naprawde niemoge na nia nazekac ani na synka bo naprawde pomocny jest strasznie.
A co do pisania mini na ogolnym niechce sie wam tak wcinac bo wy jeszcze zyjecie brzuszkami a ja hmm juz brzuszka niemam ale was czytam codziennie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry