reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
nie mam za bardzo wyjścia, oby tylko te leki nie działały za bardzo na dziecko... łożysko chyba chroni odpowiednio; mój lekarz idzie na urlop, gdyby nie to, pewnie nie czekałby do 22 tylko zrobił 14 lutego - bo już skończylibyśmy 36 tc
 
Ale pomyśl sobie że te dodatkoe 8 dni dla maluszka w brzuszku to dużo.Oglądam na TLC porodówkę i jak jedna malucha urodziła to normalnie się popłakałam ....
JA mam nadzieje ze wytrzymam do marca tak mnie ściska mały że chodzić nie mogę :-(
 
na pewno wytrzymasz, skoro już tyle wytrzymałaś :tak:
ja wiem, że te dodatkowe dni są ważne ale z drugiej strony leki są tak silne - i przeciwbólowe i rozkurczowe, dobrze że już mi nie dają dolarganu
 
Mini, Monika właśnie nie mówiłam gince, bo szczerze to jakoś zapomniałam zupełnie o tym
Nie wymiotuję mega często ale jednak zdarza mi się teraz na końcówce lecieć i wisieć godzinkę na kibelku
Ostatnio jakby coraz częściej właśnie
Jak będzie tak nadal to pójde do ginki wcześniej, bo wizytę mam dopiero za msc
Monika raczej się nie odwodnię, bo mega dużo piję wody

za miesiac to ty juz mozesz urodzic-zadzwon chociaz!
 
witam spac nie mogeeee

wczorajsze kombinowanie wywolania porodu jedynie co spowodowały ból podbrzusza bez skurczy boli jak bym okres miala od 3:49 sie mecze a do tego raz mi cieplo raz mi zimno i tak na zmiane sie zakrywam i odkrywam z kołdry...

widze ze narazie spokój na forum wiec ide spróbować zasnąć... bo bede nie przytomna,,,
 
Witam z rana,

Oj mi mała dzis w nocy dała czadu po pęcherza i spojeniu lonowym, i jeszcze ślicznie pokopala mi żebra, no cóż mama wytrzyma.

U nas dzis minus 19 rano, brrrr:szok:, dobrze ze zamówiłam zakupy przez net to mi przywioza do domku. Dzis spacer, dopakowuje torby do szpitala i powkuwam do egzaminu z hiszpańskiego co go mam w dzień matki :-D:-D:-D Hi hi 26 maja będę świętować na stresie.
milego dnia wszystkim.
 
reklama
Witam i ja dzis melduje sie wczesnie :-)
Pati w szkole, fajnie, że ferie u nas się zaczynają bo sobie trochę pospimy :-D w nocy kręce się z boku na bok, a rano jak trzeba wstawać to mi się mega nie chce, Patulce też.

Dzisiaj wkońcu mogę się spakować, mam już prawie wszystko, jeszcze tylko pampki, kosmetyki i laktator ( ale to jakby coś wcześniej się zaczęło to każdemu mogę zlecić ). Kamień spadł mi z serca, będe mogła malutką zaprosić na świat :-)

Jutro mój mężuś przyjedzie, bardzo się cieszymy:-):-):-),( gdyby on wiedział, że ja płacze i tak tęsknie to sama nie wiem jaka byłaby jego reakcja... :zawstydzona/y:

Atan już 39 tc, nie martw się, napewno niedługo utulisz swoje maleństwo
Perelandra przykro mi, że musisz być w szpitalu, ale dla dobra kruszynki matka wszystko zniesie, ja przy Pati leżałam w szpitalu przed porodem więc wiem jak psychicznie jest ciężko, dlatego życzę dużo sił i wytrwałości, powodzena kochana
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry