ivi
uzależniona;) // I.2010
nusia - po rozmowie z moją czadową położną jestem mądra, więc się trochę rozpiszę
skurcze które trwają nie dłużej niż 30 sek od szczytu skurczu są raczej przepowiadające, bo nie wpływają wystarczająco mocno na rozwieranie szyjki macicy.
Szczyt skurczy liczysz tak, że: zaczyna się skurcz, czyli czujesz że Cię coś boli/twardnieje...czekasz..w pewnym momencie dochodzi do maksimum bólu/spięcia brzucha -> i to właśnie jest szczyt skurczu. I potem skurcz zaczyna odpuszczać. I ten czas "odpuszczania" się liczy najbardziej. Jeśli jest krótszy niż ok 40 sek, to raczej nie wpływa na postępowanie rozwierania szyjki. A jesli jest długi, taki 50-60sek, to jest fajnie
Chodzi o to jak długo główka dziecka naciska na szyjkę.
A skurcze liczy się oczywiście od początku jednego skurczu do początku następnego.
skurcze które trwają nie dłużej niż 30 sek od szczytu skurczu są raczej przepowiadające, bo nie wpływają wystarczająco mocno na rozwieranie szyjki macicy.
Szczyt skurczy liczysz tak, że: zaczyna się skurcz, czyli czujesz że Cię coś boli/twardnieje...czekasz..w pewnym momencie dochodzi do maksimum bólu/spięcia brzucha -> i to właśnie jest szczyt skurczu. I potem skurcz zaczyna odpuszczać. I ten czas "odpuszczania" się liczy najbardziej. Jeśli jest krótszy niż ok 40 sek, to raczej nie wpływa na postępowanie rozwierania szyjki. A jesli jest długi, taki 50-60sek, to jest fajnie
A skurcze liczy się oczywiście od początku jednego skurczu do początku następnego.
. No ale mam nauczkę - drugi raz tego samego błędu nie popełnię.
czyli tzw angina .

ja juz nauczona doświadczeniem, że sprawy laryngologiczne do do laryngologa, bo rodzinny czy pediatra nie zawsze pomoże
chociaz my mamy fajnego pediatrę (oczywiście musimy jeździć prywatnie), bo babeczka oprócz prywatnej praktyki przyjmuje w przychodni i ma dyżury w szpitalu, do tego z racji wieku ma duże doświadczenie, a do tego non stop sie doszkala