reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Bozienka kciuki mocno zaciśnięte - Calineczka zuch kobitka, więc nie może być aż tak źle

kadza to juz chyba Ty musisz wiedzieć najlepiej - u nas w szpitalu też od razu maluszek jest przy mamie (i mi takie rozwiązanie odpowiada), ale na prośbę matki dziecko może zostać zabrane do boksu noworodków, więc generalnie nie ma problemu też w drugą stronę (żeby mama mogła odpocząć). Choć maluszek na pewno wolałby się przytulić do mamy ;-)
 
heyka

nie tykam zelazka
ogłaszam bunt
komoda zamknieta..

spanko/ przewijanko/bujanko Kornelowe zakonczone
wow 17 luty.. no 2 tygodnie zostało...

został wózek/fotelik samochodowy..

...............
 
Bozienka trzymam kciuki za Kornelkę! Może wezma krew do badania jeszcze raz? - na pewno jest wszystko ok :tak:

wy tu o sniegu, a u nas wody po kostki - takie roztopy :eek: śniegu sporo lezy, a tam gdzie M odśnieżył kałuże potworne... no ale co się dziwic ja 7 stopni na plusie...

na zaśnieżone chodniki nie narzekam - bo po drodze do przedszkola nia mamy chodników, a dalej to się nie zapuszczam ;-)

Kadza super masz, że szpital tak bliziutko - zastanowiłabym się czy warto jechać tai kawał :sorry: - ja i tak musze jechać, najbliższy szpital mam 16 km od domu, ale tam nie chcę rodzic po tym co z Dobrusią przechodziłam, no i warunki spartańskie (2 toalety i 3 prysznice na cały oddział - do tego trzeba kawał zasuwać...), do dwóch kolejnych mam po 30 km w lewo albo w prawo no i jadę tam, gdzie pracuje mój lekarz, sale są małe i jest łazienka na salę 3 osobową bądź wspólna dla 1 i 2...

jesli chodzi o to czy maluszek jest ciągle z nami... mi sie wydaje ok, pod warunkiem, że po porodzie masz siły, ale jakbyś nie dawała rady zawsze można poprosic pielęgniarke i wezmą maluszka na neonatologie, żebyś wypoczeła czy sie wyspała i będa przywozić na karmienie :tak:

Maria a nie możesz pozamykac troche pokoi, żeby psiaki sierśc gubiły na mniejszej powierzchni? Współczuję tych kłaków... no ale to zwiastun nadchodzącej wiosny ;-) swoją droga nie wiem jak dajesz radę odkurzać i myc codziennie podlogi - ja wymiekam jak nasze 40 metrów zamiotę na raz, o myciu moge zapomnieć, chyba, że po kawałeczku... zaraz rwa mnie łapie


mnie coś brzuch dziś pobolewa jak na @, maluszek rusza się mniej i miałam lekkie plamienie (czyzby szyjka? albo to, że grzybek wraca i może cos podrażniłam jak sie podmywałam i wycierałam...). Póki co M ma mi gatki jednorazowe kupić, bo te co mam w domu za małe :zawstydzona/y: wyniki ma mi odebrać gbs bo w ośrodku 3 tydzień skserowac ich nie mogą... no i przyszykuję się, bo nie wiadomo czego na weekend sie spodziewać... jak się nic nie rozkręci to we wtorek do gina i jak powie, że można rodzić, to juz się postaram, żeby nastepny weekend był mój :-D
 
Noo tutaj u mnie w szpitalu biorą noworodki i sie zajmują nimi cały czas na karmienie jak chce to przynoszą więc można odpocząc po porodzie a w Rzeszowie od razu dziecko jest przy Tobie cały czas. Sama niewiem które jest dobre rozwiązanie jak myslicie ?

Ja myślę że w tym obok Ciebie jak będziesz chciała to też dadzą Ci maluszka do pokoju . To chyba już standard o jakiegoś czasu :tak: Ja bym wolała mieć dzidzię przy sobie - jakoś nie wyobrażam sobie innej sytuacji :sorry:

Mata szalona kobieto - ten weekend ivi , nastepny Ty :-)
A tak apropo gdzie Ivi ?? :huh:

Kindzia dwa tygodnie super :tak:
 
czesc dziewczyny, prosze drogie moderatorki by mnie dopisały do listy rozpakowanych mamuś, we wtorek 14.02 ok godz 21 odeszły mi wody a 15.02 o 5:10 urodziłam Damianka waga 2270g, dł.47cm ja już wyszłam dzisiaj ale Damian musiał zostać bo ma wrodzone zapalenie płuc
na razie tyle będę się odzywać później przed chwilą wróciłam i muszę się ogarnąć
aha poród siłami natury w 100% bez wywoływania, bez znieczulenia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry