Czesc to znowu ja przelotem, bo zaraz bedziemy kapac, czekam, az sie zacznie przebudzac.
kurde nie wiem czemu, ale moj synek poki co, nie znosi kapieli, straaasznie placze, a staramy sie to robic szybko i sprawnie, czyzby mial traume po szpitalu, gdzie to kapali pod karnem jak kurczaki
Kindzia- wlasnie pisalam, ze jestem 2 tygodnie po cc i juz w zasadzie nie pamietam o tym cieciu, ale to fakt bylo o wieeeele gorzej niz za pierwszym razem, wtedy zapomnialam, ze mnie cieli juz na druga dobe po, a teraz....
Doris- wlasnie....kochana nie stresuj sie, bo wiele moich znajomych, ktore tez szly na planowa cesarke, na zimna, bardzo sobie chwalily i nie narzekaly za szczegolnie. Tylko, ze akurat u mnie jak u Marii- okazalo sie, ze mialam zarypiste zrosty i tez mnie tam 'rzezbili' ponad 1,5 h, dlatego tez cierpialam okrutnie i jak myslalam, ze raczej mam wysoki prog bolu to nie tym razem...az bylam sama w szoku, bo kwiczalam i stekalam z bolu dobre 4 doby.
ale dzis juz jest pieknie, jestem w szoku, bo brzuch mi zszedl juz prawie calkowicie, na samym dole zostala tylko taka troche zwisajaca skora, ale spoko to akurat sie zapnie w spodnie ;-)
Angel- dziekuje kochana cioteczko! Ignacy ma sie dobrze, w nocy ładnie spi (z nami w wyrze, kolo mnie, corcia kolo tatusia, jakos nie jestem jeszcze gotowa, zeby go od siebie odlaczyc) je raz, albo dwa, a tak to spi,. jedynie w dzien do godziny 17 jak wraca moj maz to ma jakies manewry, ze jak przysnie to na cale 20 min

, a tak to; kupa, cyc, kupa, cyc, kupa, cyc i tak w kolko
biedna ta
mata, ze sama musiala isc na ten porod, no ale dobrze, ze tak fajnie sie ruszylo, oby szybko poszlo, trzymam kciuki!
kolezance dziekujemy za wiesci!
Maria- Apolonia slicznie!
spadam, ide budzic dziecko, bo jak sie obudzi wielki glod i jeszcze bedziemy go meczyc kapaniem, to mnie chyba pozre z szalu
