tunia i jak smakował obiad? ;-):-)
ajako dobrze
tunia prawi - czekaj cierpliwie, sama przyjdzie - ma czas nawet do 6 miesięcy
Ja też na razie nic a nic i całkiem mi z tym dobrze

A Iguś pewnie tak zareagował na nowe otoczenie - musi się zaaklimatyzować.
Wczoraj w wiadomościach gadali, że nad naszym morzem większość kąpielisk pozamykanych z powodu sinic - żeby było dobrze, trzeba... niższej temperatury
Więc albo gorąc na plaży albo zimnica w wodzie?
ajako, last Strojem bym się nie przejmowała - w końcu ciało na pokaz to modelki mają, a matka dziecka, tym bardziej dwójki, ma prawo mieć małe niedociągnięcia tu i tam; nikt Was przecież nie aresztuje, a co inni mogą (a nie muszą) pomyśleć, to nieważne; poza tym nam się pewnie wydjae, że KAŻDY na nas patrzy, a tymczasem większość osób wokół nie zwraca na nas uwagi ;-)
Angel
Ale strasza, ze to zadna metoda anty..zreszta my mamy najlepsza na swiecie..0 sexu.
Bo wiadomo, że najpierw pojawi się małe jajeczko, a dopiero potem okres - więc nie zna się dnia ani godziny ;-) Za to z tym zerem to gwarancja lepsza niż w banku...
Oj, ja też łażę za czymś do jedzenia - tylko nie mam co podjadać

Więc otwieram lodówkę, podizwiam jej piękne światło (no bo brak serków, jogurcików), na czekoladę nawet patrzeć nie chcę (bo mogłabym się nie powstrzymać) i obchodzę się smakiem... Nie cierpię diet. Lubię jeść. Ale trzymam się dzielnie. No i plusem jest właśnie spadek wagi. Przynajmniej mam pocieszenie. Chociaz takiego obiadu to by starczyło dla dwóch chłopa...
atomówka my na razie też na samym cycu tylko - jeśli sięgałam po wodę cz herbatkę koperkową (której Rafał i tak nie wypił), to jedynie z powodu braku kupy, który jest do mojego małego nie podobny.
Z tego samego względu chciałabym mu podać sok jabłkowy (to po jutrzejszych zakupach) - bo ostatnia kupa była w czwartek (i to po 4 dniach i dwóch kawałkach czopka); wczorajszy czopek też nic nie dał, więc dalje czekamy na jakąś grubszą zawartość. A nie chcę właśnie go czopkami faszerować, bo to niedobrze

Dlatego chcę mu pomóc bardziej naturalnymi sposobami. Na rozszerzanie na razie się nie decyduję, więc nie jesteś sama w przeświadczeniu że nasze maluchy są jeszcze malutkie ;-) Poza tym myślę, że ta zmiana w jego wypróżnianiu to następstwo antybiotyku i że za chwilę się unormuje.
Co do sexu, to mój M też nie próżnuje (choć ja bym nie miała nic przeciwko małemu próżniactwu)
kindzia kompocik z jagód i porzeczek też popijam - ale ja
kadza pomyśli, przemyśli i wróci. Kłótnie są różne, ale chyba jednak rzadko takie "ostateczne".
My dziś trochę pościemnialiśmy, mały w dzień w sumie nie spał i wieczorem miał kłopot z zaśnięciem, zasnął ok 19-tej z wielkim trudem, obudził sie niecałe pół godziny później i w RYK i uspokojenie go było prawdziwym wyczynem. Ale się udało i teraz śpi jak aniołek - podejrzewam, że przeciągnie dzisiaj północ, jeśli go nie przeniosę wcześniej na górę...