kajoinka711
Zaciekawiona BB
Moje maleństwo przeszło dziś samo siebie, usnął w krzesełku do karmienia podczas jedzenia biszkopcika
Zmywam naczynia, spoglądam na niego, bo jakos cicho sie zrobiło, a on normalnie śpi z biszkoptem w buzi 


patka Kuba też kombinuje jak tylko może i włazi gdzie się da. Dobrze że na dworze sam jeszcze nie chodzi tylko za ręke;-) Zazdroszczę tego "tata" u nas uparciuch nie chce mówić "tata", ale za to naśladuje wiele odgłosów zwierzątek i cudne robi przy tym minki
villandra niedługo Rafał zacznie chodzić to dopiero będzie Ci ciężko za nim biegać z brzuszkiem ;-)
Ja już byłam z M całkiem blisko decyzji o kolejnej dzidzi, ale wszystko się pokomplikowało :-( (no chyba że dzidzia już jest ;-) bo okresu nadal brak, ale to może przez te nerwy). Chociaż tu się może wyżalę troszkę, jeśli można
Mojej mamie wyszły złe wyniki badań i chyba to cholerstwo nie odpuszcza, cały weekend przepłakałam, ale trzeba się jakoś wziąć w garść i walczyć.
A w ogóle to chyba Kubusia cos uczuliło bo od wczoraj pojawiaja mu się takie jasne plamki a na około czerwone, ale po jakims czasie znikają i pojawiaja się w innym miejscu. Nie wiem co to jest, na razie obserwuje jak nie przejdzie to do lekarza trzeba będzie iść.
Miłego dnia wam życze ;-)
Zmywam naczynia, spoglądam na niego, bo jakos cicho sie zrobiło, a on normalnie śpi z biszkoptem w buzi 


patka Kuba też kombinuje jak tylko może i włazi gdzie się da. Dobrze że na dworze sam jeszcze nie chodzi tylko za ręke;-) Zazdroszczę tego "tata" u nas uparciuch nie chce mówić "tata", ale za to naśladuje wiele odgłosów zwierzątek i cudne robi przy tym minki

villandra niedługo Rafał zacznie chodzić to dopiero będzie Ci ciężko za nim biegać z brzuszkiem ;-)
Ja już byłam z M całkiem blisko decyzji o kolejnej dzidzi, ale wszystko się pokomplikowało :-( (no chyba że dzidzia już jest ;-) bo okresu nadal brak, ale to może przez te nerwy). Chociaż tu się może wyżalę troszkę, jeśli można
Mojej mamie wyszły złe wyniki badań i chyba to cholerstwo nie odpuszcza, cały weekend przepłakałam, ale trzeba się jakoś wziąć w garść i walczyć.
A w ogóle to chyba Kubusia cos uczuliło bo od wczoraj pojawiaja mu się takie jasne plamki a na około czerwone, ale po jakims czasie znikają i pojawiaja się w innym miejscu. Nie wiem co to jest, na razie obserwuje jak nie przejdzie to do lekarza trzeba będzie iść.
Miłego dnia wam życze ;-)


Przy melbach, owszem, tak samo jak za rączki. Wspina się na meble, uwielbia wchodzić po schodach, ale żeby samemu się przemieszczać na dwóch nogach to jeszcze nie. Gadać też nie ma na razie zamiaru, co i tak mu nie przeszkadza w wyrażaniu swoich potrzeb i zachcianek (dość dobitnie czasem).