reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

w 4 klasie bylismy na kontroli z klasą u dentysty - ja miałam juz 32 zęby - z zębami mądrości już, a koleżanka miała jakieś 22 zęby w tym jeszcze mleczaki :sorry:
ale że w 4 klasie podstawówki? rany ja mam 23 lata i 2 tygodnie temu miałam problem z jedną ósemką, przebijała się przez dziąsło i tak spuchło i bolało kilka dni, że musiałam paracetamol brać bo nie dało się wytrzymać, dentysta powiedział że tyle może zrobić co naciąć chirurgicznie, przeszło na szczęście na razie ale niestety w ciąży i takie chece miałam
 
reklama
Mata - do głowy mi by nie przyszło, że już mogą wychodzić zęby stałe. Emilka też miała bardzo szybko wszystkie ząbki mleczne. Muszę jej pozaglądać do buzi.
Mini - porażka z tym dentystą. Ja bym się nieźle wkurzyła.
 
Widze, że jesteście tak samo zaskoczone tymi zębami jak i ja ;-) szóstki wychodzą najczęściej koło 5-6 roku życia, ale zdarza się, że szybciej (czasem u 2 latków) - nie jest to częste, ale też nie jakaś anomalia ;-)
co do moich ósemek... to w tej 4 klasie wszystkie sie przebiły, ale jedna z racji tego, że nad nią się kieszonka zrobiła to wystaje tak do połowy tylko ;-) no i moge obalić mit, że ósemki sie szybko psują - moje juz tyle lat i tylko na jednej ostatnio się kropka próchnicy zrobiła - będę ją likwidowac niedługo (jak wyzdrowieje, bo ciągle cos sie pałęta :crazy:)

Mini no to sie przeszłaś do dentysty :sorry: zazdroszczę, że Borys późno ząbkował, pewnie jeszcze wychodziło mi po kilka zębów na raz, co? U nas dobrze wzdęcia się nie skończyły, a mała juz przed 3 miesiącem marudna się zrobiła - potem ząbki w odstępie miesiąca, potem co 2 tygodnie jeden... no i marudzenie na całego non stop :confused2:

Ja juz po obiedzie, małej zrobiłam trochę masy solnej - jak będzie marudzić to jej dam - będzie miała zajęcie :-p ja póki co relaks z szydełkiem, a potem... sie zobaczy;-)
 
hej laski, ja juz dzisiaj troche lepiej sie czuje niz wczoraj ale choróbsko dalej trzyma przwaznie kaszel dusi :/ wziełam sie troche za sprzatanie, ale juz sie zmeczyłam i koncze na dzisiaj :) wskakuje do łóżeczka wygrzewać sie dalej :) aaa u mnie dzisiaj rano nie obeszło się bez kibelka, pierwszy raz tak nagle dobrze ze zdążayłam a wydaje mi sie ze wymiotowałam przez to ze chora jestem :((( ehhhh, miłego popołudnia życzę mamuśki :)
 
cześć dziewczyny
nie mogłam spać w nocy, przewracałam się z boku na bok... za to teraz jak zwykle śpioch do oporu:zawstydzona/y:
jak tak mówicie to zaczynam się zastanawiać czy to faktycznie rozstępy... ale co innego - takie małe czerwone cóś bardzo nisko na brzuchu, może ze 3 sztuki... wyżej smaruję się balsamem i oliwką, a tam nisko jakoś chyba nie dojechałam i dlatego... skóra mi się naciąga, brzuch mam spory, to pewnie dlatego
mata z masy solnej figurki :-), a szopka drewno siano
Doris zdjęcie mam ale chyba z przed 2 lat jak dopiero trenowaliśmy te szopki ;-)
szopka 1.jpg szopka 3.jpg
na tych zdjęciach akurat są te mniej dokładnie wykonane

u nas znów pięknie słoneczko świeci; trzeba iść na spacerek
 
Perelandra - śliczne szopki i super pomysł, muszę wykombinować trochę czasu i może też coś uda nam się sklecić... Ja smaruję cały brzuch oraz boki - tak samo robiłam w pierwszej ciąży i wtedy obyło się bez rozstępów. Rozstępy podobno wyglądają na początku jak czerwone ryski, zadrapania.
 
ciesze się, że się podobają; drewno mamy od kolegi stolarza, siano od siostry ze wsi, a masę solną z biedronki ;-):-D
co do rozstępów, to ja na początku myślałam, że mi się odbiły szwy albo kokardki z bielizny ale potem t nie znikło i nawet moja mama stwierdziła, że to jednak rozstępy muszą być :baffled:
 
reklama
cześć kobietki

Perelandra śliczne szopki gratuluje talentu :tak: co do rozstępów to i ja zauważyłam na udzie i na pupie mi się robią już :crazy: ehhh ale ja to się spodziewałam może nie tak szybko, ale po mamie, która ma skłonności je odziedziczyłam...

ja obiadek już mam gotowy dziś zupka porowa z biała kiełbaską przepis był w gazetce z biedronki pyszna jest :-) ale bałam się że może być jednak niewypał i zrobiłam jeszcze pieczonego kurczaczka do tego jeszcze frytki idę zaraz robić, kilka ziemniaków i mnnniam palce lizać :-D

dziewczynki ale wy chorujecie, co jest :-( dużo zdrówka wam życzę!!!

co do bezseności nocnych coś o tym wiem i też ubolewam nad nieprzespanymi nocami widać taki nasz urok... dobrze mi sie za to dziś spało ale musiałam wstać i iść do laboratorium ale nie zdążyłam hehe, rano jak nigdy po przebudzeniu mi się nie chciało siusiu w końcu zrobiłam i poszłam ale... że mam obciążenie glukozą to pani mnie na jutro zaprosiła, na szczęście mam blisko to zrobiłam sobie spacer (oczywiście mocz został żeby jutro nie było powtórki ;-))

lecę te ziemniaki obrać i pokroić do usłyszenia później miłego popołudnia życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry