reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Ajako nie ściemniaj, tylko mów, że córka idzie się bawić w przedszkolu, a Ty przez ten czas odpoczniesz czy masz tam cos do zrobienia - u nas jak widze, że coś nie do końca jest szczęśliwa, że idzie, to zawsze jej coś obiecuję, albo robię jakies smakołyki jak jej nie ma :tak:

Co do nacinania krocza - słyszałam, ale nei wiem ile w tym prawdy, że bardziej narażone na pęknięcie są dziewczyny ze skłonnością do infekcji różnych.. I że generalnie lepiej naciąć, niż pęknąć - nacięcie jest bezpieczniejsze dla matki bo kontrolowane, a pęknąć można w dziwne strony :((( Ale kochane słuchajcie swoich lekarzy i położnych.I jeśli wam powiedzą że zdecydowanie lepiej naciąć, to bym się chyba nie zastanawiała...

No nie zgodze się, ja z tych co ciachnęli odruchowo, nożyczki jeszcze zeszły i miałam 12 szwów na pól posladka... do dziś mam brzydka bliznę :dry: wg mnie nie ma sensu chronić za wszelka cene, ale po to sa położne i lekarze, żeby ocenić w trakcie czy to jest niezbędne, a nie jak główka idzie i jest skurcz to ciach, żeby szybciej poszło :crazy: a później to ty kobieto będziesz się przez kilka tygodni męczyć ze szwami :dry:
(pomijam, że byłam potem szyta na pół żywca, bo znieczulenie nie wszędzie zadziałało...)
tak mi łeb za przeproszeniem ...tzn głowa... peka az takze mi odbija:-D
i sobie śpieeewam : " hej dziewczynoooo-o-ooo, spojrz na misiaaa-a-aaa!"

bez zbędnych pytań.
też nie rozumiem:confused:

:-D:-D:-D

Ale ja narazie chce na tydzień zwolnienie....

Dziwny ten gin... tu nie chodzi o udawanie, że masz zagrożona ciążę, tylko że jestes przemęczona i chcesz trochę odpocząć... może rzeczywiście do innego lekarza iśc?

ja dziś znów padam, M pojechał na 7 do pracy i wrócił po 19... teraz Dobrusia korzysta, że jest tata (ja też, bo mam w końcu chwilke spokoju :sorry2:). Niedawno zrobiłam cynamonki i się tak objadłam jeszcze ciepłymi bułeczkami, że ruszyc się nie mogę :zawstydzona/y: lece do małej przypilnowac, żeby ząbki umyła i pogonię ją do spania - pewnie u nas uśnie, bo leci jej ukochane "galileło" :rofl2:
 
reklama
Bozienka- Ty mnie zabijasz z tym swoim jedzeniem:szok::-D ale dobrze, ze apetyt Ci dopisuje, jedz na zdrowie...no wlasnie, oby zdrowo!

Doris- kiedy ja wlasnie nigdy jej nie oklamuje, od zawsze, nawet jak byla mala dzidzia to straasznie duzo z nia rozmawiam, tlumacze jej i mowie duzo o naszym zyciu itd, mam nadzieje, ze dzieki temu wlasnie jest tak wygadana, ma bardzo dorosly zasob slow, nie ma problemu w kontaktach z innymi doroslymi itd...ej chwale sie nia troche:zawstydzona/y:
ale teraz wlasnie odkad poszla do przedszkola, to mi tak strasznie ciezko...na poczatku to sie nawet ubieralam rano, ze niby wychodze zaraz z domu, teraz juz sie nie ubieram i nie mowie, ze ide do pracy, staram sie nie mowic nic, jak mam sciemniac, bo mi niefajnie z tym:-( ale jest mi jeszcze gorzej jak ona placze, wyje za mna i sie klei do mnie, caluje, przytula i nie chce sie odkleic :-(
aha Doris- masz baaaaardzo, baaardzo zdolna coreczke! piekne prace!

Mini- serio...Borys tez rano robi awantury, ze musi isc do przedszkola??? ale Ty go zaprowadzasz czy maz??czy sie wscieka, ze nie idzie? bo nie wiem czy dobrze zrozumialam?

Angel- dzieki, wzajemnie;-):-)

moje duze dziecko jeszcze rojberuje, bo tak teskni za tatusiem, ze jak on wroci, a wraca pozno ostatnio, to chce sie nim nacieszyc i o to skutki....
a moje male dziecko szaleje w brzuchu, boskoooo tylko caly czas mnie to zadziwia jakbym pierwszy raz w ciazy byla:-D
 
Ostatnia edycja:
Dzięki dziewczyny za wsparcie.... Nakrecam się tą atmosferą w pracy, ale fakt jest taki że codziennie wracam z pracy bardziej zła.... Przed chwilą nafuczałam na męża bo mi komputera nie chciał dać... :P
Posprzątałam sobie łazienkę to sie troche odstresowałam... Sterylna łazienka pachnąca octem i płynem do szyb zawsze działa na mnie kojąco :P A mężowi sie należało, bo siedzi i nic nie robi, wyniosł śmieci a kosze bez worków stoją nadal, bo on jest bohaterem w swoim domu bo wyjął worki pełne śmieci i wyniósł, reszta ma sie zrobic sama (czyt. moimi rękami)... wrrrrr

musze sobie coś dobreg do jedzenia jutro zrobic....tylko co??
 
pinula a czy ty niepowinnas odpoczywac :P dosc ze pracujesz nosisz malenstwo kolysasz sie tulisz glaszczesz :) dajesz mu/jej jesc to jeszcze masz sprzatac no nie nie moja droga ja bbym mu wreczyla mopa szczote i kazala jechac ;) ciekawe jaki by byl efekt ja po swoim musze zawsze poprawiac :) a wiecie co kiedys zrobil chcial zablysnac i umyc plytki w lazience i wpad na pomysl ze je zleje szlauffem naszczescie mnie niebylo w domu wiec niewiem jak to wygladalo ale zpewnoscia plywalo wszytsko no ale efekt byl niesamowity ;) lsnily nawet plytki w kuchni ;)

a chcialyscie zebym wam zdradzila moje nietycie a wiec trzeba miec taka porzeraczke w sobie ;) ja jem i jem i jem i dzidizus wszytsko mi zabiera aaaaa co to bedzie pod koneic hmmm chyba sumo ;)
 
Ostatnia edycja:
Bozienka no nie wytrzymam z Toba kobito:-Dale mleka w tubce to ja tez potrafie zjesc dwa na raz:-)przed ciaza tez potrafilam:-DW ta zurawine to sie mialam zaopatrzyc juz jakis czas temu i zapomnialam bo jakos dal mi spokoj ten pecherz, ale teraz znowu dal mi dzisiaj tak popalic, ze myslalam ze wyjde z siebie:szok:
 
Tunia ewentualnie ciepłą nasiadóweczkę sobie zrób ;-)

ajako Borys czasami nie ma ochoty iść do przedszkola , wiadomo że mimo zabawy ma tam i obowiązki . Ta nieszczęsna drzemka :-p No i z paniami nie ma dyskusji :-)
Więc niekiedy odmawia pójścia do przedszkola ale zazwyczaj po krótkiej lub lekko dłuższej rozmowie uda mi się go przekonać . Jak już wyjdziemy z domu to nigdy nie chce się wracać :tak:.
A Ty się chwal córką ile wlezie, moim zdaniem to że ktoś tak dobrze mówi o swoim dziecku jest suuuper :-D:tak:

Mata
Ty to miałaś z tym porodem :szok:.

Rozmawiałam dzisiaj z prababcią Boryska . Ona trójkę dzieci urodziła w domu , jej mama odbierała jeden z porodów bo położnej się nie chciało zostać na noc :szok:.
 
Pinula - przy gabinetach na przeciwko rzeczywiście ściema z urlopem odpada. Ale może jak się pouskarżasz ginekologowi, to da zwolnienie. pewnie do tej pory mówiłaś, że czujesz się dobrze...
Tunia - idź z pęcherzem do lekarza, może trzeba podać antybiotyk.
Adka - gratuluję pierwszych ruchów. A te jeansy, to w którym H&Mie? Ja byłam w Arkadii i Wola Parku i wybór kiepski.
Ajako - u nas też jest tak, że mąż wraca w porze szykowania się Emilki do spania i ze zmęczonego dziecka robi się nagle pełne energii. Po zagonieniu do łóżka jeszcze kilka razy urządza wędrówki - a to na przytulenie, a to na buziaka, a to napić, a to siusiu...
Ja też od zawsze mówiłam do Emilki i zawsze normalnie - po dorosłemu. Emilka bardzo wcześnie zaczęła mówić i też jest bardzo wygadana. Jeśli do tej pory córci nie oszukiwałaś i źle Ci z tym by było, to nie okłamuj.

Dzięki za komplementy odnośnie naszych prac plastycznych, ale o ile przy wydzierankach większość jest pracy Emilki, to z grzybkiem i jeżem oczywiście ja musiałam sporo zrobić.
Mnie dzisiaj wieczorem nerwy złapały. Zezłościłam się na Emilkę i jak mąż wrócił, to musiałam sobie popłakać. Ach.. te hormony, wcześniej nie byłam taka płaczliwa.
 
reklama
ajako , Doris to chyba jakiś dobry rocznik bo mój też wygadany :-D.
dziś mnie rozczulił na maksa ...
Rozmawiamy o dzidziusiu i mówię mu a co będzie jak dzidziuś będzie płakał ?
- to ja mu będę grzechotał grzechotką
a jak mimo to będzie płakał ??
- mama nie martw się , ja Ci będę pomagał
:-D:-D:-D

Pinula jesteś w drugiej połowie ciąży , myślę że bez problemu dostaniesz L4 :tak: Tylko nie mów że doskonale się czujesz ale ponarzekaj troszki :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry