ja już po fryzjerze i po odebraniu dziecka z przedszkola

po pierwsze - przedszkole
Wychowawczyni mówi że płakał dosłownie 2 minutki. W ciągu dnia parę razy zapłakał, ale nie histeria tylko łatwo było odwrócić jego uwagę. Nawet na obiadek rosołek jadł (tą wodę spijał

. Także system się sprawdził i jedziemy wg niego. Czyli rozstanie w drzwiach i moje super pozytywne nastawienie do wszystkiego przed i po
z obserwacji: mały zaczyna już używać nowe wyrażenia (sylaby których wcześniej nie wymawiał). A na pytanie "co śpiewali w przedszkolu" zaczął nucić po swojemu jakąś piosenkę
fryzjer - rewelacja! mam leciutkie pasemka zrobione, takie refleksy na włosach. I wycieniowaną tą moją czuprynę. I czuję się o niebo lepiej i atrakcyjniej
Aadka - super serduszka!!!
pinula - wspólczuje lekarza. Cham wg mnie i tyle. Co on wie o ciąży i macierzyństwie zę się tak wymądrza?? grrrr
manta - współczuję diety, ale przynajmniej nie przytyjesz dużo.. bo z tego co wiem przy tej diecie zupełnie inaczej kilogramy przybywają.. a w sumie prawie nie przybywaja
