reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Mam nadzieję, ze nie:D!!!
Pokazałam wczoraj mojemu mężowi zdjęcie Kornelki, mówiąc, ze już jedna z dziewczyn urodziła, mój mąż jak zobaczył dziecko był w wielkim szoku, że TAKI JUŻ PRAWDZIWY NOWORODEK w brzuchu siedzi:D Nie mam pojęcia co sobie myślał wcześniej, że jeszcze dziecko żabę przypomina?:D ale minę miał rewelacyjną:D
 
reklama
Ja mojemu też pokazałam to, aż mu się mordka ucieszyła :-):-) Chociaż uważam, że Kornelka wybitnie duża się urodziła a Zuzanka jeszcze pewnie z 200-300g mniejsza :-):-) ale to, aż mi samej cięzko uwierzyć, że już takie Maluszki siedzą w środku... CUDA :-):-):-)
 
Dobry dzień :)
Wyspałam się dziś w jakieś 6 godzin, wstałam z dużymi planami na dziś...

Mam nadzieję, że inamorate nie zaserwuje nam tu szokujących newsów, że wszystko jest w porządku, a to krwawienie wczoraj to tylko jakaś błahostka

Maria myśl pozytywnie - to bardzo prawdopodobne, że to serce to tylko taki strach i wszystko okaże się jednak w porządku - z serca Ci tego życzę. No i chyba lepiej, żeby rodzić tam, gdzie mają pełną świadomość zagrożenia, przy czym w tym wypadku chyba też bym naciskała na cc...

Atan - też to wczoraj z moim wałkowałam (wyobraźcie sobie, że wieczorem wzór męża i ojca przyłożył rękę do mojego brzucha, czuł i widział ruszającą się dzidzię, a ja :szok:), no więc pytam jak to w końcu z tym naszym porodem: czy się dowiedział może po co miałby mi towarzyszyć i czy sie w koncu wybiera? Przyznał, że sam nie wie, bo go to mocno przeraża i musi to przemyśleć (no nie mozna tak było od razu?). podsunęłam mu mały artykuł nt. roli ojca ogólnie i jesgo wsparcia dla ciężarnej, rodzącej + jak będzie miał ochotę dwa słowa o porodzie (w ogólnym zarysie) - że może to mu troszkę przybliży temat i ułatwi podjęcie decyzji. Zobaczymy co z tego wyniknie...
I weź tu się z takim połap :huh::rolleyes2::oo2::cool::errr::confused::confused2::unsure::oo::shocked2::dry:


A ja spałabym jak Dzieciątko, tylko, że mój szogunek latać zaczął w brzuszku Mamusi :-) czy Wy też tak macie, że zboku na bok przekręcić sie w nocy to już masakra??? Dziecku nie wygodnie i jak nie kopnie jak nie szturnie :-):-):-)

Mam dokładnie to samo :tak: Jak się w nocy przekręcam na drugi bok (niezwykle rzadko) to tylko "na raty" z krótką pauzą na plecach, co by się maluch zdążył obrócić, inaczej od razu protest (raczej mało subtelny :eek::laugh2:), a i to ostatnio zaczyna skutkować jakby mniej i i tak jak się nie wypnie, nie napnie...
A wczoraj wieczorem jak siedziałam taka wyciągnięta, oparta i chciałam się podnieść do normalnego siadu, to sie normalnie nie dało - dziecię wlało mi gdzieś na dół i nie pozwoliło matce na zmianę pozycji, dopiero rękę musiałam wygonić, żeby sie podnieść :-p
 
Inamorate mm nadzieję że wszystko gra i że to nie było nic poważnego .. ..
Tylko dlaczego ten łobuz się nie odzywa ... :eek:??

Lina
stawianie się brzuszka to chyba skurcze :tak:
Poczytaj sobie Skurcze Braxtona-Hicksa Rodzina - Ciąża - Ciąża - Rodzina - Polki - Kobieta - Starania o dziecko - Przebieg ciąży - Ciążowe dolegliwości - Poród - Pielęgnacja ciała w ciąży - Zdrowie w ciąży

Atan , Villandra nie dziwcie się facetom , dla nich to nie jest prosta decyzja . Pewnie chcą ,ale może boją się że nie podołają ( no bo jaki to byłby wstyd jak by zemdlał ) może boją się zobaczyć coś czego nie chcą ...
Ja mojemu M powiedziałam , że chce żeby był ze mną no chyba że bardzo nie chce . No i się zgodził . Do końca natomiast nie wiedział czy chce odcinać pępowinę ... ale jak lekarka zapytała to powiedział - pewnie :tak:
Teraz mówi że chce być , no chyba że ja nie chcę :-)

Ivi jak zatoki ??
 
reklama
a może Inamorate w domku sobie grzecznie śpi a my się martwimy - lubi sobie do 11 pospać :-):-):-)

Mini no chyba łaski nie robi jak coś się dzieje???? a ja się nie mogę poniedziałku doczekać :-) a w niedzielę ćwiczonka :-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry