Elutka - o konsekwencję wcale nie jest łatwo szczególnie że Lila czasem taka śmieszna jest jak się ze mną wykłóca

po dniach ze złym humorem w końcu wróciła moja śmieszka

dziś chodziła po domu i się chichrała albo szczerzyła

a z naszej dwójki to ja jestem bardziej konsekwentna i jak sie uprę że Lila ma np. podnieść to co zrzuciła to nie ma przebacz
Misza - Wy też zdrowiejcie i korzystajcie z zimy

Lila juz coraz lepiej się czuje - dziś skończyliśmy syrop i mam nadzieję że już nic nie złapie...
z apetytem różnie ale teraz nie naciskam żeby jadła duże ilości - postawiłam na jakość i przyrządzam jej mniejsze porcje ale o wiele bardziej bogate w kalorie

teraz do kaszki czy owoców dodaję bakalie, orzechy, migdały, suszone owoce, awokado lub miód (łyżeczkę dziennie już można wprowadzać) a do obiadu pestki słonecznika albo dyni i łyżkę oliwy... czyli wszystko to co ma dużo kalorii, jest zdrowe a jest małe objętościowo

mam nadzieję że przyniesie to efekty i wystarczy na energię potrzebną do biegania cały dzień i jeszcze pozwoli na przybieranie na wadze... póki co niewiele bo niewiele ale waga idzie w górę

a Lila chodzi cały czas i mówi "mniam"

a na Igusia nie narzekaj bo skoro jeszcze nie wymusza przez krzyk i płacz to nie jest źle

Lila miała to chyba przejściowe bo kilka dni tak tylko miała więc pewnie winne były wychodzące czwórki i trójki (naraz sie pchają!) i katar zatykający nos...
Debi - szkoda że się wtedy na porodówce nie zgadałyśmy i nie udało nam się spotkać... mam nadzieję że teraz Mały będzie juz coraz zdrowszy i Ty będziesz miała trochę czasu żeby z nami popisać

współczuję przejść i szpitala... ja latałam jak głupia z Lilą przez ostatni miesiąc do pediatry co 2-3 dni żeby mi ją lekarka osłuchała bo bałam się właśnie zapalenia płuc...
gratuluję pierwszych kroków! tak się na nie wyczekałaś;-) my też długo czekaliśmy a teraz już bieganie na całego:-)
jeśli chodzi o mowę to spokojnie - czytałam że jak dziecko nauczy się chodzić to z mową trochę stopuje

co prawda u nas tak nie było bo mam mega gadułę w domu - cały dzień nawija, śpiewa piosenki (potrafi np. zaśpiewać "mamamama" na melodię "Wlazł kotek na płotek") lubi też tańczyć

a poza tym dużo słówek stara się po nas powtarzać że aż czasem czekam aż pójdzie spać bo chwila ciszy będzie

i zwierzątka też uczymy się codziennie nowych

gratuluję swojego mieszkania! my też chcielibyśmy w końcu dostać kredyt ale póki co trudno... może pod koniec roku się uda...
Paulina - faktycznie nie ma co ryzykować z ta przeprowadzką - niewiele Wam juz przecież zostało do wyjazdu
