reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • 3.08 o godzinie 14:00 rozmawiam z prof. Jackowską o szczepieniach. Zebraliśmy wasze pytania i działamy. Czy rozwiejemy czyjeś wątpliwości? Zobaczymy. Możecie wpaść na YT Dostęp do YT

    Możecie dołączyć na FBMożecie wpaść na YT Dostęp do FB

reklama

Pokarmy zakazane i wskazane przy karmieniu

adddaaa

Lipcowa mama 09
Dołączył(a)
11 Luty 2009
Postów
1 294
Miasto
Zabrze
ja jem normalnie kanapki z pomidorami i nic malemu nie ma, i w jednej ksiazeczce ktorą dostalam w szpitalu pisalo wlasnie ze normalnie mozna jesc pomidory, pomidorowke nawet jadlam w szpitalu w 1 dniu po porodzie i nic malemu nie bylo, z owocow jem jablka, nektarynki i arbuza i nic sie nie dzieje przetwory mleczne n.p jogurty tez wcinam przynajmniej 2 dziennie :) ostatnio wprowadzilam nawet keczup bo jestem keczupomaniakiem i prawie w wszystko moglabym nim polac i tez spokojnie nic nie bylo malenstwu, takze spokojnie probojcie wszystko tylko w malych ilosciach :)
 
reklama

Antkowa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Listopad 2008
Postów
517
Miasto
Warszawa
Co do szpitalnych diet to ja też byłam w lekkim szoku jak pierwszego dnia po porodzie zaserwowano mi zupę z kalafiora i brokuła a drugiego chyba grochówkę :szok: (grochu nie widziałam ale poza tym wyglądała i pachniała jak grochówka, jak smakowała nie wiem bo wolałam nie ryzykować)
Jak byłam na patologii na diecie cukrzycowej to niemal do wszystkiego dawali mi gotowaną marchewkę która przy cukrzycy jest zabroniona, tak więc nie wiem kto układa te szpitalne menu... :baffled:
 

makro10

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Listopad 2008
Postów
773
Miasto
Pomorskie
To na prawdę ciekawe, co szpital to inna teoria, u nas zabronili cytrusów i ostrych przypraw.
W szpitalu serwowali pomidory, kompot z truskawkami, mięso gotowane, produkty mleczne, twarożki, zupy mleczne. Jadłam banany jabłka. Powiedzieli, że wszystko można, tylko z umiarem i stopniowo, żeby nie testować wszystko na raz. I na razie jest ok.
 

milgak

Fanka BB :)
Dołączył(a)
18 Marzec 2008
Postów
309
Miasto
Bydgoszcz
Ja miałam dość rygorystyczną dietę dlatego, że Hania jest wcześniakiem. Może gdyby urodziła się w terminie nie byłoby to tak straszne. Pielęgniarki z oddziału żartowały, że teraz to powinnam się w hurtowe ilości kurczaka i marchewki zaopatrzyć :)
 

dosia24

Lipcowe mamy'09
Dołączył(a)
14 Luty 2008
Postów
1 876
u nas w szpitalu tez dawali pomidory, zupy mleczne, jogurty, kalafior nawet byl i kompot z moreli. nie wszystko odwazylam sie jesc. teraz tez stopniowo wprowadzam nowe produkty. nie szkodza nam nabialy. codziennie wypijam kubek kawy inki zalanej mlekiem, jem duzo biszkoptów i pozwalam sobie na herbatniki. obiady to czesto gotowany na parze drob, marchewka, ziemniaki, buraczki. spokojnie moge zjesc pomidora. jak na razie tylko zaszkodzilo malej zjedzone przeze mnie gotowane jablko. musze sprobowac jeszcze banana i arbuza.
 

Gustlicek

Żonka Tirowca :)))
Dołączył(a)
12 Styczeń 2009
Postów
894
Miasto
Warmia
co szpital to obyczaj....:tak:
powiem tak...jem prawie wszystko...parówki, wędlinę (staram się gotowaną nie wędzoną)...masło...pomidorów jeszcze nie jadłam...nawet się skusiłam na ogórka małosolnego...
jem i obserwuję...i powiem że wypijam rano nawet kawusię z łyżeczki i mleczkiem...
jak na razie nic się niepokojacego nie dzieje...
aha...z owoców słyszałam,że można tylko jabłko... i to góra 2 dziennie...
chyba można wszystko ale Z UMIAREM:tak:
 
M

MALENSTWO 33

Gość
Ja jak narazie unikam kapusty,kalafiora,fasoli i napojów gazowanych a raz na tydzień pozwalam sobie na jedną kawusie z mleczkiem a do zup nie daje śmietany
 

Stopi69

Lipcowe mamy'09
Dołączył(a)
3 Luty 2009
Postów
3 905
Miasto
WAW
Co do szpitalnych diet to ja też byłam w lekkim szoku jak pierwszego dnia po porodzie zaserwowano mi zupę z kalafiora i brokuła a drugiego chyba grochówkę :szok: (grochu nie widziałam ale poza tym wyglądała i pachniała jak grochówka, jak smakowała nie wiem bo wolałam nie ryzykować)
Jak byłam na patologii na diecie cukrzycowej to niemal do wszystkiego dawali mi gotowaną marchewkę która przy cukrzycy jest zabroniona, tak więc nie wiem kto układa te szpitalne menu... :baffled:
To pomysl, ze ja na tym jedzeniu bylam 8 dni po porodzie w szpitalu!!Tez zastanawiam sie kto uklada ten jadlospis tam. I nie dziwie sie , ze dzieci darly sie pol nocy , bo mialy kolki. Mi na szczescie mama gotowala i przynosila jedzenie.
Ja sie smialam jak zobaczylam grzybowa - tak bylo napsiane w jadlospisie i pachniala grzybami, ale zero grzybow. :-D:-D:-D
 
reklama

veritaserum71

Fanka BB :)
Dołączył(a)
8 Wrzesień 2008
Postów
1 466
Miasto
Ś-ca
Szczerze to nawet nie wiedzialam, ze sa az takie ograniczenia w jadlospisie:szok:
Ja od poczatku jem wszystko:zawstydzona/y:
Pomidory, ogorki, kopytka, jablka, serki danio, salami, kielbase z grilla, ketchup....i nic malemu sie nie dzieje:tak: Slodycze w postaci gorzkiej czekolady z marcepanami czy delicji tez jem:-p
Maly ma juz miesiac i nawet najmniejszej kolki (odpukac) nie mial. Spi jak aniolek i budzi sie tylko na jedzenie co ok.2 godz. Kupki robi ladne i duze:-D kilka razy udalo mu sie osrac mamusie :-D, wiec nie jest tak zle. Uczulen takze brak (odpukac). Wlasnie wisi mi na cycku a je klepie ta wypowiedz:-) zaraz zasnie a mamusia znowusz bedzie miala chwile wytchnienia:tak:

Takze dziewczyny co dziecko to obyczaj:-)
 
Do góry