reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Połóg

Oj widze, że nie tylko mnie spotkało CC z konieczności ratowania maluszka :-(
Teraz już sobie jakoś radzę, w końcu to już 9 doba, ale początki były tragiczne.
Nawet podparcie sie na łokciu z pozycji leżącej graniczyło z cudem i powodowało mega ból (nawet nie chce tego wspominać). Całe szczęście rana się pięknie goi, każdy lekarz który na nią zaglądał i położne wychwalały jaka jest udana i że nie będzie śladu... zobaczymy :eek: Odkąd jestem w domku traktuję ją 2x dziennie octeniseptem. Póki co mam siniak na siniaku na brzuchu i wyglądam jak obite jabłko, ale z każdym dniem jest lepiej. Laktacja zaczęła się dopiero troszkę w 3 dobie, potem walka z małą, łzy itp. aż w 5/6 dobie pojawiło się dużo mleczka i nie trzeba dokarmiac i jest miodzio sysanie :-)
 
reklama
No ja z kupą też miałam, i w sumie do tej pory mam, nie małe przeboje, w szpitalu sie zaczełao, parcie duże, ale strach zrobic. Pielgniarka czopki przynosiła, oczywiscie po glicerynowych zadnych rezultatów, w koncu dali mi jakis inny, było trioche lepiej, ale niewiele. w domku zrobilam sobie lewatywke, tez srednio pomogła wiec blokada musial byc duża. teraz jest na szczescie troche lepiej, ale szału nie ma:crazy:
 
ja wczoraj też zaliczyłam biegunkę i wymioty...wystraszyłam się że Malwinka też to załapie ale jest spokój
 
mnie wciąż bolą szwy, byłam w piątek u lekarza i okazało się, że te w śrdoku nie goją się łądnie:( Dwa szwy podkrwawiają i jest lekki stan zapalny. Dostałam jakieś globulki z kwasem hialuronowym na przyspieszenia gojenia rany i clotrimazol. Mam nadzieję, że zadziała, bo teraz to nawet sikanie mnie boli. Jakie to musi byc cudowne - nie byc naciętą przy porodzie!
 
Jakie to musi byc cudowne - nie byc naciętą przy porodzie!
U mnie w szpitalu była na oddziale dziewczyna której właśnie nie nacinali ani nie pękła, biegała po korytarzu, wyprostowana jakby kij połknęła i autentycznie jej widok doprowadzał mnie do szału - ja nie mogłam się z łóżka podnieść bez pomocy rodziny albo położnych... na szczęście już jest coraz lepiej
 
no to wlasnie ja tak biegalam :-D udalo sie bez naciecia i czulam sie naprawde super juz kilka godzin po porodzie. Przy pierwszym mialam kilka szwow i naprawde cierpialam przez 2-3 tygodnie.
 
reklama
ja miałam 3 szwy wyciągnięte i 1 do rozpuszczenia - wczoraj wyleciał :-)
Traschka mi też sie średnio goiło ale zawzięłam sie i kiedy tylko mogłam to wietrzyłam, chodziłam bez majtek jak oszalała (mi mało leci ) i ostatnio położna stwierdziła że super zagojone nie widać śladu po początku zapalenia jakie ostatnio mi wróżyła - więc dziewczyny wietrzcie jak najwięcej
 
Do góry