reklama

Połóg

mi dziś gin na wizycie kontrolnej powiedział, ze przy karmieniu piersią może nadal pobolewać obkurczająca sie macica i mogą byc niewielkie plamienia popołogowe :baffled: a na pytanie kiedy moge spodziewać sie okresu - skwitował, ze przy karmieniu piersią okres nas mało interesuje :confused::-D
 
reklama
A to ciekawe... zobaczę co mój powie w przyszłym tygodniu :) bo juz sama nie wiem co myśleć... mój niby-okres powrócił wczoraj w dzień po chwili ciszy... z tym że czytała że pierwszy okres po porodzie jest dość obfity a u mnie to raczej plamienie no ale z bólem miesiączkowym...
 
jeśli są dłuższe przerwy w karmieniu, takie jak np 7h w nocy to w tym czasie może dojść do jajeczkowania, więc będzie i okres. Ja w zeszłym tygodniu miałam dość konkretny ból podbrzusza, zwykle taki miewałam przy owulacji. Liczę się z tym, że w przyszłym tygodniu mogę dostać okres ale jednocześnie mam wielką nadzieję, że to jednak nie to...
 
sama nie wiem czy w ogóle iść do ginekologa, bo już myślałam, że przestałam krwawić aż tu pewnego dnia... i od trzech dni nie leci wprawdzie zbyt obficie ale jednak, więc może odwołać wizytę i poczekać aż przestanie, no ale z drugiej strony skoro wizyta ma być na 6 tygodni to powinnam iść, jak myślicie?? a może zadzwonię do niej i zapytam co ona na to, hmmm, sama nie wiem
 
aneczka mi 6 tygodni minęło w zeszły czwartek ale przeczekam jeszcze dwa-3 dni i dopiero pójdę, jeśli to okres to powinien się skończyć do tego czasu a jak nie to lekarz zobaczy skąd to ciągle leci...
 
nie bardzo wiem gdzie ale ten temat wydał mi sie najodpowiedniejszy wiec sie chwale tak wyglądam niecały miech po porodzie (po jutrze będzie miesiąc)jeszcze 2 kg do zrzucenia ale nie jest zle, chyba nie?
P1060593.jpgP1060592.jpgP1060591.jpg
jeszcze trochę i nie będzie złe nie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry