W szpitalu byłam już z Kubą 3 razy, raz na patologi przez 2 tygodnie bo miał zapalenie dróg moczowych, kolejny raz trafiliśmy do szpitala na chirurgie tam przez 13 godzin nic niedostawał do jedzenia bo chcieli zrobić zdjęcie z kontrastem lecz ze zdjęcia nic nie wynikło ostatnio byliśmy na oddziale ogólnym przyjeli nas bo mały nic niechciał jeść a co zjadł to wymiotował i cały czas miał boleści w szpitalu zrobiono tylko badania krwi i moczu, postawili diagnoze że mały jest przekarmiany i wypuścili do domu. Najgorsze jest to że w szpitalu nie słuchają rodziców? Bo jeżeli mówię że dziecko nic nie je i ciągle wymiotuje to jak może być przekarmione??