drogi
puccini... skądś to znam, nasz starszy syn miał identycznie... raz wiązało się to z zębami, raz z rozwijającą chorobą, ostatnio z pójściem do przedszkola...
przestraszę Cię, że tydzień to krótko... u nas najdłużej trwało to 2 miesiące...

potrafił krzyczeć od 1 do 5, następnie zasnąć i musiałam go budzić do przedszkola...
aniam radzi zabrać do siebie do łóżka - to zależy od dziecka... kiedy myśmy próbowali położyć się z synkiem - nie było już mowy o spaniu - myślał, że już czas na zabawę (o 2 w nocy!!!)... odkąd skończył 10miesięcy śpi sam w swoim pokoju i wchodzimy do niego już w ostateczności... ale może Was synek smacznie zaśnie z Wami ;-)
co mogę radzić - uzbroić się w cierpliwość... wiem, że łatwo się piszę, ale ja naprawdę to przechodzę - starszy synek krzyczy z jednego pokoju, a ja muszę siedzieć przy młodszym, bo właśnie jest chory...
spróbujcie nurofen na noc, więcej ruchu w dzień, ograniczenie emocji, nowości...
3mam kciuki