reklama

Porada test ciążowy.

marchewkowa864

Początkująca w BB
Jestem tutaj z Wami od.. 5 minut dosłownie. Dlatego też z ogromną przyjemnością witam serdecznie na Forum.
Nie wiem, czy w dobrym miejscu umieszczam ten post, jeśli coś pomieszalam to poproszę o wyrozumiałość, będę tutaj teraz częstszym gościem więc zdążę się bardziej rozeznać
Chciałabym zapytać Was moje drogie, liczę na Wasze doświadczenie.
Z racji mojego zdrowia, przejść zdrowotnych, problemów również ginekologicznych oraz wieku, który w moim przypadku działa na niekorzyść w sposób szczególny lekarze uprzedzają delikatnie, żebym była przygotowana na fakt, że matką nigdy nie zostanę. To bardzo trudne pogodzić się z tym ale przeszlam już coś na kształt żałoby.. Ok, do brzegu - otóż, w tym miesiącu po raz pierwszy nie miałam owulacni, zostało to wychwycone przez dr gin, rzeczywiście ku mojemu zdziwieniu nie miałam typowych objawów jajeczkowania, normalnie co miesiąc czuję to. Czuję, jakby coś się działo. Nie potrafię wytłumaczyć. Za dwa dni powinnam dostać okres, więc wiem, że nie ma powodów do żadnych wniosków ale podkusilo mnie by zrobić test ciążowy.
Właściwie, to chyba nie ma w nim nic nadzwyczajnego ale chciałabym jeszcze "usłyszeć" Wasze opinie : -)
Ja tam widzę taką bladą drugą kreskę Żeby bylo jasne, nie doszukuję się jej, odpuściłam już..
Może mi się wydaje, może po prostu kreska testowa gdzieś ....coś ..jakoś
Nie wiem, zglupialam. Będę bardzo wdzięczna za Wasze zdanie.
Oczywiście tesgy zrobię jutro, dziś miałam po prostu jeden, Święta wiadomo wszystko zamknięte.. ♥️ ♥️
Dziękuję i przepraszam za długi post ale trochę przeżywam
 

Załączniki

  • DSC_0220.jpg
    DSC_0220.jpg
    40,8 KB · Wyświetleń: 589
  • DSC_0224.jpg
    DSC_0224.jpg
    44,5 KB · Wyświetleń: 573
reklama
Jestem tutaj z Wami od.. 5 minut dosłownie. Dlatego też z ogromną przyjemnością witam serdecznie na Forum.
Nie wiem, czy w dobrym miejscu umieszczam ten post, jeśli coś pomieszalam to poproszę o wyrozumiałość, będę tutaj teraz częstszym gościem więc zdążę się bardziej rozeznać
Chciałabym zapytać Was moje drogie, liczę na Wasze doświadczenie.
Z racji mojego zdrowia, przejść zdrowotnych, problemów również ginekologicznych oraz wieku, który w moim przypadku działa na niekorzyść w sposób szczególny lekarze uprzedzają delikatnie, żebym była przygotowana na fakt, że matką nigdy nie zostanę. To bardzo trudne pogodzić się z tym ale przeszlam już coś na kształt żałoby.. Ok, do brzegu - otóż, w tym miesiącu po raz pierwszy nie miałam owulacni, zostało to wychwycone przez dr gin, rzeczywiście ku mojemu zdziwieniu nie miałam typowych objawów jajeczkowania, normalnie co miesiąc czuję to. Czuję, jakby coś się działo. Nie potrafię wytłumaczyć. Za dwa dni powinnam dostać okres, więc wiem, że nie ma powodów do żadnych wniosków ale podkusilo mnie by zrobić test ciążowy.
Właściwie, to chyba nie ma w nim nic nadzwyczajnego ale chciałabym jeszcze "usłyszeć" Wasze opinie : -)
Ja tam widzę taką bladą drugą kreskę Żeby bylo jasne, nie doszukuję się jej, odpuściłam już..
Może mi się wydaje, może po prostu kreska testowa gdzieś ....coś ..jakoś
Nie wiem, zglupialam. Będę bardzo wdzięczna za Wasze zdanie.
Oczywiście tesgy zrobię jutro, dziś miałam po prostu jeden, Święta wiadomo wszystko zamknięte.. ♥️ ♥️
Dziękuję i przepraszam za długi post ale trochę przeżywam

Ja widzę :)
 
reklama
Na pierwszym zdjęciu widać już drugą kreskę. Na drugim nie ma żadnych wątpliwości.
Co do zazhodzenia w ciążę i opinii lekarzy... Cóż. Wg. najlepszego w Warszawie lekarza leczenia niepłodności ja miałam cud że zaszłam w ciążę i urodziłam synka. Drugi cud był 2.5 roku później. W 96 dniu cyklu przy pierwszym podejściu zaszlam w ciazę z drugim synem. Teraz minęło od pierwszej ciąży 11 lat i jestem w 17tc. Mimo PCO. Mimo wieku 36 lat. Także trzymam kciuki za zdrowie twoje i dziecka.
 
Na pierwszym zdjęciu widać już drugą kreskę. Na drugim nie ma żadnych wątpliwości.
Co do zazhodzenia w ciążę i opinii lekarzy... Cóż. Wg. najlepszego w Warszawie lekarza leczenia niepłodności ja miałam cud że zaszłam w ciążę i urodziłam synka. Drugi cud był 2.5 roku później. W 96 dniu cyklu przy pierwszym podejściu zaszlam w ciazę z drugim synem. Teraz minęło od pierwszej ciąży 11 lat i jestem w 17tc. Mimo PCO. Mimo wieku 36 lat. Także trzymam kciuki za zdrowie twoje i dziecka.

U mnie PCO, guzki na tarczycy, tsh pow. 3, hiperprolaktynemia, zabieg na polipy macicy, tyłozgięcie macicy i też się udało [emoji16] co prawda zajęło to ponad 2 lata ale się udało (z małą pomocą luteiny od połowy cyklu oraz pomogło przestanie myślenia tylko o zajściu co było trudne ale zajęłam głowę czymś innymu) [emoji4]
 
U mnie PCO, guzki na tarczycy, tsh pow. 3, hiperprolaktynemia, zabieg na polipy macicy, tyłozgięcie macicy i też się udało [emoji16] co prawda zajęło to ponad 2 lata ale się udało (z małą pomocą luteiny od połowy cyklu oraz pomogło przestanie myślenia tylko o zajściu co było trudne ale zajęłam głowę czymś innymu) [emoji4]
O właśnie. I u mnie tyłozgiecie. Ale racja. Jak się odpuści to się zachodzi. ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry