Witajcie!
Byliśmy dziś u lekarza z kaszelkiem małego. Gardełko czerwone- drosetux i kontrola w czwartek.
Ciemieniucha może być na tle alergicznym. Lekarka podejrzewa bebilon, ale on dostaje go sporadycznie i od niedawna, a ciemieniucha jest już tak długo, że nie wydaje mi się, żeby to było to.
Do tego czoło małego stało się suche i swędzi go strasznie dostaliśmy LATOPIC na atopowe zapalenie skóry i obserwujemy do czwartku. A dziś zauważyłam na ciele takie miejsca suche, wysypane 'kaszką' i nie wiem co to może oznaczać? Alergię?
Kupy raz na 5,6 dni też nie są ok i mamy syropek i jak 3 dni kupy nie będzie to czopek w ruch. I obowiązkowo dopajać małego wodą.
I lekarka stwierdziła, że dziąsełka są rozpulchnione

ale czy to oznacza rychłe zęby?
W czwartek mamy też szczepienie.
Spanie u nas powróciło do jako takiej normy. Wieczorem ładnie zasypia w dzień szuramy łóżeczkiem, ale i drzemki dobijają do 50min.
Mały codziennie nas zaskakuje i nie mogę się go nacałować
Co do preferowania którejś rączki to u nas nie ma to miejsca. Obydwie coraz lepiej sobie radzą.