Ponad 10 lat temu miałam ciężki wypadek samochodowy, który na kilka lat wykluczył mnie z normalnego życia. Znajomi mi wtedy doradzali żebym skorzystała z zasiłków z pomocy społecznej, które mi się należały, ale ja nie chciałam, bo miałam rentę rodzinną wysoką, bo mundurową, po moim tacie, który był strażakiem. A potem się okazało jaka ja byłam wtedy głupia, bo uczciwa. Trzeba było brać co mi się należało. Inni nie mieli tego typu skrupułów i wyciągali rękę po wszystko.
Dlatego teraz nie będę taką filantropijną konformistką i będę brała od państwa co mi się należy, bo inni nie są tacy wspaniałomyślni.
Poza tym z ojcem mojego dziecka nie mieszkam i po urodzeniu dziecka też na stałe nie zamieszkamy. Nastąpi to dopiero jak wykończymy nasz dom, który w tej chwili jest w stanie surowym, a od czerwca 2013 będę mężatką i wtedy wszystko się zmieni.
Dlatego teraz nie będę taką filantropijną konformistką i będę brała od państwa co mi się należy, bo inni nie są tacy wspaniałomyślni.
Poza tym z ojcem mojego dziecka nie mieszkam i po urodzeniu dziecka też na stałe nie zamieszkamy. Nastąpi to dopiero jak wykończymy nasz dom, który w tej chwili jest w stanie surowym, a od czerwca 2013 będę mężatką i wtedy wszystko się zmieni.
zasiłek dla bezrobotnych liczony jest jako dochód w opiece społecznej, z tego względu, że zasiłki tak jak promocje nie łączą się
a ja nie wiem co wy macie nerwa na opiekę społeczną, prawda jest taka, że mało osób pracuję legalnie, odprowadza zgodnie podatek, stąd do budżetu są mniejsze pieniądze odciągane, a stąd na zasiłki już nie ma, taka prawda jest, że jesteśmy państwem na "dorobku" i nas nie stać na brak pracy
a co do osób, które wyłudzają świadczenia, taka prawda, ze na nich tez przyjdzie kolej, do pracownika opieki społecznej należy sprawdzenie sytuacji rodzinnej danej osoby i robi wywiad środowiskowy, czyli sąsiadów podpytuje czy jakiś mężczyzna pani nie odwiedza