reklama

Poród rodzinny

reklama
współczuję, ale mój mąż tak się nie zachowywał, wręcz odwrotnie! nie wyobrażam sobie, żeby mój ukochany tak się zachowywał i tak mnie traktował! Takich facetów nie należy ze sobą zabierać-teraz już wiesz. Ale nie oznacza to, że inni też będą zaglądać między nogi żony-jakby nigdy tam nie zaglądali. Współczuję......
 
Rzeczywiście z Twoim mężem jest chyba coś nie tak...
Co może być seksualnego w porodzie? Fakt, że cierpisz i Cię boli? Masz rację, nie zabieraj go na następny poród, zaryzykuję i powiem więcej: nie zachodź z nim więcej w ciążę...
 
a jak kazdemu polecam porod rodzinny, bo gdyby nie moj maz to nie wiem jakbym sobie poradzila ze wszystkim i wcale nie czulam przed nim zadnego wstydu. Caly czas byl przy mnie, na kazde moje zawolanie. Naprawde POLECAM !!! :D
 
Witam,

Ja bardzo milo wspominam moj porod rodzinny. Naprawde wspieral mnie przed, ostro liczyl czestotliwosc skorczy - byl wszystkim bardziej przejety niz ja. Gdy parlam, wygladal jakby parl ze mna. Tez patrzal mi miedzy nogi, ale nie wstydzilam sie, bo wiem, ze wygladal naszej coreczki. A jak sie potem chwalil, ze przecinal pempowine, jaki byl dumny....
 
Bardzo chcialam zeby moj Artur byl przy porodzie... I tak tez mialo byc.... Jednak ostatnio dobra znajoma odradzila mi to, twierdzac ze niektorzy faceci po takim przezyciu moga odczuwac wstret do kobiety. Teraz jestem w kropce....


 
reklama
sluchaj, ja uwazam, ze jesli twoj facet cie akceptuje i kocha, to problem nie istnieje. przyjdzie czas, ze bedziesz stara, bedziesz miala obwisle piersi i cellulit na polowie ciala i twoj mezczyzna tez powinien cie kochac.
mozecie zawsze ustalic, ze bedzie stal przy glowie, ze wyjdzie na szycie. i juz. choc osobiscie nie znam zadnej historii naprawde udanej pary, ktorej "porod" by zaszkodzil.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry