Aga mam nadzieje, ze Lence szybko sie zagoi pepuszek bez bolu. Powiem Ci, ze pierwsze slysze zeby dziecko nie lubilo autem jezdzic. Moj sie rozglada, albo odrazu zasypia. Czasami zajeczy jak podskoczy i mu monius wypadnie.
Kasiulem teraz taka pogoda, ze nie wiadomo co robic. Siedziec w domu zle..wyjsc na dwor tez zle. Oby Alicja nie chorowala..bo katar ma juz chyba drugi raz.
Future udanej imprezki zycze.
Ja wczoraj mialam wychodne a dzisiaj ledwo zyje. Oczywiscie alkoholu nie pilam...zreszta ostatni raz to ja chyba pilam szampana na slubie mojej siostry rok temu w kwietniu. Abstynent ze mnie pelno para..tylko pozniej robie za szofera. bylismy w warce ze znajomymi. Fajnie sie siedzialo tymbardziej, ze teraz jest zakaz palenia w lokalach to czlowiek mial czym oddychac chociaz. Jak wrocilam do domu to moj mowil, ze Maly tesknil za mna, bo zasypial na pol godziny maks i budzil sie z placzem i nic nie pomagalo. Z jednej strony fajnie ze sie wyszlo..ale kolejnym razem jak sie bede widziala ze znajomymi to wezme Malego ze soba..Mamy sie umowic na jakiegos grilla wiec spedzi troche czasu na swiezym powietrzu.