• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

reklama
larvunia ja tez na forach czytalam, ze stanik taka bluzeczka sportowy, albo nawet top przyjegły mozna. ale u nas oczywiście inaczej niz wszędzie. to przeciez Gorzów!
 
Larvunia nasze meny razem pracowaly. :) A jak tam przygotowania do porodu? Jakies zwiastuny?

Kurde Aga moze ona ma jakas ranke tam skoro ja boli? Oj bidulka ...ucaluj ja od cioci Kamili.

Future mam nadzieje, ze Helenka zwalczy infekcje ..rowniez caluski sle.

A co do tej wanny to ja nic nie wiem..chcieli mnie do niej polozyc ale zielone wody mi ta przyjemnosc odebraly.

Dzisiaj na dzien mamy synek postawil mi fryzjera..pierwszy raz po porodzie poczulam sie atrakcyjna :D
 
Aga i jak tam Lena i jej pępuszek ??

Future
jak Helenka i jej katarek? moja Ala też coś załapała...wydaje mi się, że ją trochę przewiało...:(

Larvunia
ja bardzo bym chciała towarzyszyć komuś przy porodzie, przeżyć to z innej perspektywy...
Co do wanny, to jak rodziłam Łukasza, to wsadzili mnie do wanny, ale wtedy była taka zwykła, no i na golasa...

Gaja ja też wczoraj byłam u fryzjera :) no i w końcu mam włosy takie jak lubię ;)

mamoFranusia będzie dobrze, jak to moja mama zawsze powtarza.."Bóg dał dziecko, Bóg da na dziecko"... także głowa do góry, praca na pewno się znajdzie :)
 
No Kasiulem az czlowiek odzywa. Mam z 5 kilo mniej na glowie i do tego super kolorek. Normalnie moja fryzjerka to mistrzyni. Zawsze mnie tak ladnie wyglancuje :-) I potrafi doradzic w czym byloby najlepiej.
 
kasiulem hela nie miala ktarku tylko chrypke. ale zrobilam jej kilka razy inhalacje nebulizatorem i przeszlo. ale w nocy od 3 do 6 mi plakala i sie prezyla, jakby brzuszek bolal. ale od czego? hm...nic nie dajemy jej nowego, ale moze sie przejadla, moze jakies zaparcia...kto to moze wiedziec. dzisiaj jak aniolek ;)
 
larvunia podejrzewam, że jak się uprzesz, że chcesz być w staniku to nie powinny robić ci problemów...ale pamiętam, że na izbie przyjęć kazali mi rozebrać się do naga i ubrać tylko koszulę do rodzenia (mężowi kazała zabrać wszystkie ciuchy "cywilne" to zaniósł od razu do auta...a potem powiedziała, że mogę ubrać sobie majtki...jak były już w aucie ;/) więc nie miałam nic...
nie chcę wprowadzać cię w błąd i piszę tylko na podstawie moich doświadczeń.

gaja i kasileum dzięki kochane!!! :***
byłam u chirurga i trochę mnie uspokoiła, bo lena ma ziarninę na pępku i trzeba czasu żeby się wygoiło, po za tym ma odleżynę na pępuszku (na dole) od długo utrzymującego się kikuta...ale to też "ma się bez problemu zagoić"...także czekamy...jakby się zaczerwieniło to natychmiast na izbę przyjęć. No i do kontroli za 2 tygodnie w szpitalu (w ogóle kobieta chirurg rewelacyjna w GLS, dawno nie spotkałam tak dobrego podejścia i tak fajnego lekarza).

A co do porodu w Skwierzynie to parę dni temu rozmawiałam z moją fryzjerką która tam rodziła (3 miesiące temu) i mega niezadowolona (ona miała cesarkę) mówiła, że dziecko dostała od razu...a na dodatek dzwonki nie działały!!! (wzywające położne) i dramat...mówiła że krzyczała żeby któraś przyszła to potrafiły przyjść po 2 godzinach! kroplówkę jej podawali na 1 godzinę a zmienić ją przyszła za ok 2! to samo do dziecka...wiadomo wstać nie można, dziecko płakało a one nie przyłaziły....masakra, jak mi zaczęła mówić...wcale nie lepiej niż w Gorzowie, a wszyscy tak chwalą Skwierzynę.... :/ widać "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma"....
 
reklama
aga widze ze te sama procedury sa co byly i 3,5 roku temu ;-) JAk rodzilam Frucia to tez tak mi kazali i mezus zabieral moje ciuchy do domu :tak: Ale mam w torbie juz na wyjscie przygotowane swierze ;-) dresy, gacie i skarpety ;-) Tylko buty mi bedzie musial mezus przywiesc ;-)
gdy rodzilam Frucia to i tak mialam wsio przemoczone przez wody olodowe... niby wylecialy mi w domu ale saczyly mi sie cala droge do szpitala jeszcze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry