Hej!
Future Kasiulem córeczki śliczniutkie, a jakie juz duże

teraz mi się wydaje, że wszyscy wokół mają duże dzieci
Aniołek, u mnie było podobnie. Mój mąż stracił pracę w lutym, byłam załamana, wiadomo, dziecko w drodze, wydatków co nie miara a tu takie zaskoczenie.. Któraś z dziewczyn na forum napisała mi wtedy, że jej mama mówi : Bóg dał dziecko, Bóg da na dziecko i do tej pory pamiętam te słowa. U nas się jakoś ułożyło, dajemy rade, chociaż do dziś mąż nie ma pracy na umowę. Wcześniej pracował w urzędzie, dziś fizycznie, ale to nieważne. Głowa do góry!
Aga gratulacje! No no pierwszy ząbek.. Ważne wydarzenie. Ay chciaobz się powiedzieć - jak ten czas leci ...
U nas - poza kolkami - wszystko dobrze. Coraz lepiej rozumiem synka i chyba też przez to mój instynkt macierzyński eksplodował :-) Maluszek jest przeuroczy, budzi się w świetnym humorku. Budzi się ok. 2, 5 i później 8 rano. Ostatnio śpi z nami i dzieki temu wysypiam się. Na noc usypiam go na rękach, a w dzień w wózku na dworze. Wiem, że bedę musiała też Frania zacząć w końcu odkładać do lóżeczka,
Co do zabawek. Mamy karuzelę Tiny love - Aga dzieki za radę, karuzela podoba się Frankowi, kaczuszka - grzechotka i pszczółka - zawieszka do wózka.