reklama

Poród w Holandii 2011

Czesc dziewczyny ! ja wstalam okolo 11 , bo 5 tej pobudka M wyszykowac do pracy, jak alarm zadzwonil, to az sie dziecko w brzuchu obudzilo , pewnie sie wystraszyl, bo to okropny dzwiek :D
Moja misja na dzis to zapisac sie do kraamzorg, swiety czas, bo cos zwlekam z tym :D na szczescie mozn sie zapisac przez internet bo czuje sie jak flak i nie nadaje sie na sympatyczne rozmowy :D
Tymczasem rozmawiam z mlodszym bratem na skypie, ktory przyjezdza do mnie na wakacje i pokazuje mu Efteling i te sprawy, maly sie bardzo cieszy , ja tez :)

napisze jeszcze pozniej, jak sie nieco ogarne
 
reklama
Madzia u mnie w karcie ciazy tez bylo napisane kraamzorg i jeszcze nazwa podana, polozna mnie pytala na poczatku czy chce czy nie, wiec jej powiedzialam i tak wpisala, bylam swiecie przekonana , ze oni to zalatwia czy cos. A tu sie okazuje, ze nie i ze musze sie sama zameldowac. Wiec poszperalam w necie, tego co ona mi wpisala za cholere nie moglam znalezc, znalazlam inny kraamzorg, gdzie daja jakies gratisy (znizki na kursy dla ciezarnych, i te wielkie poduszki dla ciezarnych) i sie wlasnie zapisuje.

aaa no i musze tez dzis napisac maila do szpitala zglosic nasze uczestnictwo w dniach otwartych porodowki 14-tego wieczorem...

spaaaaaaccccc
 
aaa wiec tylko zanotowała ze wogole chcesz kraamzorg, przy mnie polozna formularz cały wypelniala i za jakis czas przyszedl list od kraamzorg;) ale to chwila moment sie zapisac, potem dostaniesz papiery do domu zapewne ;)

lece dzisiaj po taszke z kruidvat'a:) i jeszcze musze zachaczyć o gemeente , ciekawe ile tam sie nasiedze ;(
 
Hej wszystkim:)
ale mialam noc dzisiaj:-D
Wczoraj przed snem rozmawialam z moim B. o porodzie...
Czy sie nie rozmyslil i nadal chce byc przy narodzinach i dalej chce preciac pepowine:)

No i tak sie jakos rozgadalismy, i potem do lozka spac.
Okolo 3 w nocy obudzilam sie bo poczulam straszliwe mokro miedzy nogami, niewiele myslac taka zaspana budze B i mowie Wstawaj wody mi odeszly:-) a on biedny niewiedzial co zrobic:) jaka mial mine to chyba nie zapomne do konca zycia;P

Na szczescie nic sie nie wydazylo, bylo zimno to wlaczyl ogrzewanie i tak jakos sie zapocilam straszliwie:)
Przynajmniej mialam przedsmak tego jak sie zachowa:) hah

Potem juz zasnac nie moglam, chyba przez ten ksiezyc...

No to sie rozpisalam:)
 
Jol jol :)
Naczelny zombie forum sie melduje. Poszlam sapc o 5.30 :D. Czad normalnie.
Wstalam o 9 bo idioci maluja nam balkon(co roku!!!) i trzeba im okna pootwierac...postawili sobie bumboxa i sluchaja lady gagi...

ASTRID wez no okna umyj :D moja mama tak dwa razy urodzila :D albo bramka numer dwa: maz do pomocy ;)

ISKIERKA a Ty to jeszcze na rozpakowanie nie licz ;) nie ma lekko :)

AYNI mialam Ci pisac,zebys przed zamowieniem polskiego zarelka sprawdzila sklad ;) ja sie tak nacielam pare razy-w barszczu czerwonym byl wywar z wieprzowiny,w danonkach zelatyna :D

YOKASTA ubij mnie ale wczoraj nie mialam juz sily ani na wyslanie Ci tego kodu do H&M ani do wklejenia linkow. Dzisiaj sie poprawie. Slowo.

Wczoraj z tej bezsennosci skonczylam album i zrobilam literki na sciane dla Malej :D

Dzisiaj sie kisze w domu-brzuch mi mega twardnieje...
 
ISKIERKA a Ty to jeszcze na rozpakowanie nie licz ;) nie ma lekko :)
A dlaczego nie?? Ja chcę już i koniec!!:-D
Tyle, że jak tak baaaardzo chce to pewnie przenoszę:-)
MGD, ja poszlam spać przed pólnocą ale za to nie śpie w sumie od 6.00 - mąż do pracy, córka do szkoly a ja oczy "jak kartofle", czy jak kto woli "pięć złotych" i zasnąć nie mogę...
Więc śniadanko, herbartka z cytrynką, laptopik, hafcik... W międzyczasie nastawiłam pranie i zmywanie i poszłam ogarnąć strych.
Generalnie poszłam pochowac do pudeł zaniesione tam x czasu temu zimowe kurtki/szaliki/czapki... Leżały sobie beztrosko na wierzchu i się kurzyły. Musialam je schowac za wczasu, bo później na strychu bedzie sypialnia dla gości, więc porządek musi być.
Przy okazji znalazłam córki torbę podróżną, ktorej szukalam chyba z tydzień - bedzie jak znalazł do szpitala, ale trzeba ją odświeżyć (czytaj: WYPRAĆ).
Za odkurzanie się nie biorę, bo... mi sie zwyczajnie nie chce, chociaż dziś spojenie nie boli jak w niedziele czy wczoraj. Za obiad też się nie biorę bo dziś kebab.
Siedzę sobie i haftuję i oczy mi sie kleją. Ale teraz już nie warto sie kłaść spać. To sobie napisalam posta na bloga...
Tak mi mija dzisiejszy dzień:-)
jak wróci mąż to go zagonie to nożyczek, bo musi mi włoski podciąć. Tak mi urosly, że nic z nimi nie umiem zrobić i wyglądam jakby piorun du**ął w szczypiorek:-D:-D:-D
 
reklama
MGD ja zawsze sprawdzam , choc ostantio mialam same przyjemne niespodzianki, zawsze myslalam , ze w mieszance krakowskiej jej zelatyna, okazalo sie ze nie ma, tak samo z ciastkami typu delicje, z Lidla. Niestety na tej stronie nie ma mozliwosci sprawdzenia skladu , wiec bede szukac w sieci i jeszcze nie zamowilam, bo wspolnie z M chcemy wykorzystac te 20 kg za paczke mysle, czy brac wiecej laciatego czy tymbarkow w kartonie :D a w ogole widzisz, musisz koniecznie sie dzis na skype pojawic, bo czekam na Twoj komentarz :D

Bernadetka, no to ladnie , moj by wyskoczyl jak z tostera hahaha, nie strasz chlopa :P ciekawe swoja droga ile tej wody jest, czy ja sie np zorientuje ? :D

Iskierka, moje wlosy tez sa w stanie blizej nieokreslonym, co prawda urosly itd, ale przypomniala mi sie dzis anegdotka z rana. M idzie do pracy a ja do niego, zobacz , jakie mam wlosy ? i staje do niego tylem, a on do mnie mowi : takie kolorowe !!!
:-D ja mowie co to, kolory teczy czy jak ? :D trzeba sie wziac za jakies farbowanie zeby im ujednolicic ten kolor, bo myslalam ze mu cos wykrece .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry