Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.



Oczywiscie w miedzy czasie mój maz juz zadzwonil z alarmem do rodziny w pl
po prysznicu skurcze troche przeszly i tak sobie do 12 w nocy calkiem poszly

Rano wstalam z bólem glowy i dreszczami.Do tego wymiotowalam jakas dziwna biala piana
A skurczy zero...


Ale jak skoro skurczy nie ma?
Pytalam o te znieczulenie ale jak mi zyly nie mogly znalesc i wenflon wkuwaly 3 razy stwierdzilam ze moze sie obejde bez..
Pozniej bylo przebijanie wód plodowych ..
O 17 juz byly skurczybyki i polozne powiedzialy ,ze do 18 urodze
wiec ja tylko na zegar a tu tak powoli czas plynol
O 17;35 zaczela sie akcja
Przec i przec...kazaly a tu nic.W koncu wyszla glówka a ja poczulam jak mnie rozpiera,atu sie pzrec nie da bo czeba czekac na surcz
Jak przyszedl polozne mówia przyj bo mala chce do mamy sie pzrytulic i to mnie tak zmotywowalo ,ze od razu poszlo
A kolezanka która ze mna byla juz plakala jak tylko glowke bylo widac



na prawde piekne przezycie....



dla takiego malucha warto to wszystko przecierpiec, ujrzec te sliczne oczka, pierwszy usmiech

Asiu wspólczuję ci. Moge cię pocieszyć ze znam ten ból. pomimo tego ze przeżylam wczesniej dwa porody bez zadnych problemow to tym razem mialam duży problem z urodzeniem Olivii. Osobiście wydaje mi się, że wiedza o tym, że mnie nie natną przy porodzie (jak standardowo robią to w PL) i że mogę bardzo popękac blokowała mnie przy parciu. Jak czułam straszny ból i pieczenie to po prostu przestawalam przec i mowilam ze nie dam rady...Ból jak główka wchodzi i się cofa- bez komentarza...