Dziewczyny ale naprodukowałyście za pół dnia

, przypomniały mi sie czasu z lutego-marca kiedy wracałam z pracy i włączałam BB a tam 5-7 stron postów bo tyle dzieczyn bylo. Super że grono wsparcia sie nam powiekszyło

.
No ale wypadałoby żeby pomału zabierać sie za rodzenie bo jeszcze tego by brakowało żeby na patologii miejsca nie bylo

.
Margosia, na ktg proponuje zabrać jakąś gazetke bo za pół h to można się nieźle wynudzić :|, miej też jakiegoś cukierka bo jak mało ruchów to zapis jeszcze dłużej może potrwać, a po cukiereczku dziecko bryka że szkoda gadać (a przynajmniej moja tak ma ;-)).
Aska na tym KTG to w Żeromskim byłaś? a co do wagi to mysle ze dobrze zeby do 3kg doszedł, bo potem jeszcze dziecko z 10% traci na wadze wiec te 3 kg to bym powiedziała ze całkiem przyzwoicie w porównaniu np do ponad 4

.
Dzisiaj na Sz.R. spotkałam koleżankę, ona miala tak opadniety brzuch że laik taki jak ja to widział. Teraz juz wiem co to znaczy i stwierdzam że mój brzucholek wyyyyyysoko jeszcze, niema co się łudzić nawet

.
A jak wasze brzuszki?
Aaa pytałam o liście malin i wiesiołka. Co do liści to pani położna powiedziała że 2 razy dziennie żeby pić, a w przypadku wiesiołka 2 kapsułki. Na opakowaniu pisze 2kapsułki 3 razy dziennie i już sama nie wiem ile tego łykać w takim razie. Jak wy sobie to dawkujecie?