Hey Dziewczyny!
Jestem tu nowa, ale śledzę forum od dość dawna. Jak widać termin już bliski

Miałam też przyjemność poznać również trochę szpital ponieważ od 2 do 11 czerwca leżałam na patologii (Maluszek pchał się za szybko na świat przez infekcje dróg moczowych), co mnie trochę zdziwiło, gdyż ciąże przechodziłam wręcz bezproblemowo.
Na patologii Panie położne to faktycznie Anioły i miejmy nadzieję, że to samo będzie podczas porodu i bezpośrednio po nim.
Trafiłam akurat na okres wielkiego "boom" w szpitalu - brakowało kompletnie miejsca - na patologii zaczynały się porody, leżały matki z dzieciaczkami -się działo

Teraz na razie cisza u nas - mimo, że pobolewa brzuch, mam wieczorne skurcze, ale chyba Dzidziuś się obraził, że go nie chcieli wtedy kiedy miał ochotę

W ogóle jest mega ruchliwy, kiedy ja słyszałam, ze pod koniec powinien "się uspokoić"..

Jestem zielona podejrzewam z wielu tematów, gdyż to nasze pierwsze Dzieciątko i pewnie będę Was co jakiś czas o coś podpytywać jeśli mogę

Na pewno zacznę od tematu szczepionki, który ostatnio dość gorący - dlaczego swoja, a nie szpitalna i generalnie powiedzcie coś na ten temat. Z góry dziękuje
Aaaa no i jestem z Woli Duchackiej Zachód
