ooo, czyli wygląda na to że można, ciekawe, wydawało mi się że w szpitalach są zakazy wprowadzania dzieci na położniczyja lezałam na sali z dziewczyna do ktorej przyszedł starszy synek
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ooo, czyli wygląda na to że można, ciekawe, wydawało mi się że w szpitalach są zakazy wprowadzania dzieci na położniczyja lezałam na sali z dziewczyna do ktorej przyszedł starszy synek
wiesz co powinny.ten dzieciak wybitnie mnie denerwował bo biegał po całej sali i wszedzie zagladał.ktos chociaz powinien mu wytłumaczyc jak sie powinien zachowac bo jeszcze troche i bym wybuchła.na szczescie szybko poszedłooo, czyli wygląda na to że można, ciekawe, wydawało mi się że w szpitalach są zakazy wprowadzania dzieci na położniczy
no właśnie i dlatego też nie zamierzam wprowadzać mojego dziecka na salę, bo po pierwsze nie będę tam sama, a po drugie po co mu pokazywać kobiety po porodziewiesz co powinny.ten dzieciak wybitnie mnie denerwował bo biegał po całej sali i wszedzie zagladał.ktos chociaz powinien mu wytłumaczyc jak sie powinien zachowac bo jeszcze troche i bym wybuchła.na szczescie szybko poszedł![]()
no właśnie i dlatego też nie zamierzam wprowadzać mojego dziecka na salę, bo po pierwsze nie będę tam sama, a po drugie po co mu pokazywać kobiety po porodzie
jeśli będę na siłach to ewentualnie na korytarzu i to tak dosłownie 5 minut
ale powiem Ci szczerzę że na patologi ciąży to dopiero była masakra, leżałyśmy w 4-kę.
Do mnie przychodził mąż i do dziewczyny obok też jej mąż.
A do dwóch pozostałych całe pielgrzymki, przychodzili z pizzą, z kebabami, po 4-5 osób z rodziny,
był lipiec, duchota, smród, głowa mi pękała. Robili przy tym straszny syf na sali, włazili z buciorach, rozwalali sie z tym jedzeniem.
Wyszłam po 10 dniach bardziej chora niż przyszłam.
A położne nie zwracały na to kompletnie uwagi, zero zainteresowana tym że w sali wielkości mojej domowej łazienki było ciągle ok 10 osób lub więcej w tym cztery kobiety w zagrożonych ciążach
Madzia a jak się czujesz? Wszytsko ok? I jak dzieciątko?
Karmicie się ?
Ja byłam po cc i pani obok pytała się czy może jej syn wejść do niej ,ale położna raczej nie była za ,ale pozwliła na chwile ,bo ta pani zapewniła ,że byli z nim u lekarza i jest zdrowy.Też miał ok 5 latmam jeszcze jedno pytanie, czy do szpitala na położniczy mogą choć na chwile wejść małe dzieci ?
zastanawiam się czy syn 4 letni będzie mógł zobaczyć siostrzyczkę choć na 5 minut?
czy tylko ewentualnie przez szybkę ?
No a to kiedy dokładnie byłaś na patologi ? bo może się mijałyśmyja byłam od 29 czrewca do 5 lipca